polecam

Książki i Cytaty

„Odetnij napięcie. Jak pokonać stres dzięki praktykom somatycznym”

Rebekkah LaDYNE
Stres decyduje o tym, co czujesz, jak myślisz i działasz w pracy, w domu, w kontaktach z rodziną i przyjaciółmi.

Stres i lęk to dwie formy reakcji na napięcie.

Podejście somatyczne wykorzystuje przede wszystkim mądrość ciała – umysł odgrywa tu drugorzędną rolę.

Samoregulacja to zdolność do wykorzystania naszego ciała i mózgu do powrotu ze stanów hiper – i hipoaktywacji.

Regulacja ciała i umysłu to niesamowite narzędzie umożliwiające odwrót od stresu, leku i poczucia przytłoczenia.

Mój umysł jest jak podejrzane dzielnice, w które wolę nie zapuszczać się samotnie. ~ Anne Lamott

Gdy napięcie nerwowe osiąga najwyższy poziom natężenia, stres i lęk odczuwany w ciele, a nie tylko myślimy o nich w głowie.

Gdy stres odciśnie już na nas swoje piętno, mniej będzie znaczyło więcej, a więcej – zbyt wiele (…). „Mniej” to każda strategia, która tonizuje układ nerwowy. Chodzi o to, żeby podejść dospraw na spokojnie. „Więcej” oznacza strategie, która ciągle go pobudzają; które są dokuczliwe, niestabilne lub wymagające; które mogą nawet wszystko zniszczyć.

Doświadczenia, które są zbyt szybkie, zbyt głębokie lub zbyt częste nierzadko same stają się stresorami – nawet jeśli w zamyśle miały nam pomóc.

Ciągłe funkcjonowanie w trybie „załatw to” może spowodować, że stres stanie się naszą domyślną opcją.

Błędne koło stresu może mieć poważny wpływ na twoje funkcjonowanie. Wspomnienia mogą „porwać” twój mózg i uwięzić cię w stresie.

Ciało jest fundamentem somatycznej odporności na stres. Układ nerwowy mówi językiem wrażeń.

Istnieje jeden stan układu ciało – umysł, który – jeśli nie zostanie zmieniony – często zostawia trwałe ślady stresu. Gdy stres odciska się w nas na stałe, reakcja na niego wpisuje się nasze mięśnie, nerwy, żołądek, serce i mózg.
Ten stan to przytłoczenie.

Gdy uporczywe fizyczne doświadczenie nieumiejętności sprawnego poradzenia sobie z tym, czemu musisz stawić czoła, zakorzenia się głęboko w układzie nerwowym, doświadczasz wdrukowania stresu. Tak jak lodowiec, który rzeźbi głębokie i trwałe bruzdy w skale, gdy masa lodu uporczywie naciska na pasmo górskie, stres może rzeźbić ścieżki w układzie nerwowym.

Uczucie odporności i powrót do zdrowia są niezbędne, jeśli chcemy zresetować poziom bazowy i uciec ze Stresowej Góry. Bez fizycznej świadomości powrotu do zdrowia po stresie, układ ciało – umysł może go przegapić i tak się często dzieje.

Doznania to język układu nerwowego.

Jak nurek musi mieć pod wodą butle z tlenem, tak my musimy w drodze przez świat mieć ze sobą ziarno rozwoju osobistego. To, co uda się nam osiągnąć wewnątrz, zmieni świat na zewnątrz. ~ Anais Nin

Rytmiczne oddychanie ma niezwykły wpływ na nasze zdrowie fizyczne; to również dar dla naszego dobrostanu emocjonalnego.

Świętowanie drobnych zwycięstw na drodze do autoregulacji jest niezwykle ważne dla budowania odporności.

Kiedy rozmowę ciała i umysłu zdominuje niepokój i stres, nasza wizja świata się zaciemnia, po prostu nie mamy jasnego oglądu rzeczywistości.

Ludzie w stresie bywają podatni na tak zwane „widzenie tunelowe” i mylą wczoraj z teraźniejszością.

Zdrowa neurocepcja może być cichym sprzymierzeńcem świadomości ciała, ale napędzana stresem, może z ukrycia szkodzić.

Przytłaczające wspomnienia mogą być jak stresujące filmy lub zdjęcia, które odtwarzane są wielokrotnie w naszych umysłach, a następnie ciałach.

Świadomość przyjemnych doznań pomaga pozytywnego sprzężenia zwrotnego i pozwala ci poczuć samoregulującą moc twojego układu nerwowego.

Poczucie siły i kompetencji pomaga nam wrócić do fizycznego poczucia sprawczości i odzyskać dawno zagubioną żywotność przywracając ostatecznie zaufanie do siebie i do własnej odporności na to, co przynosi życie.

„Głos wnętrza. Jak ciało uwalnia się od traumy i odzyskuje zdrowie”

Peter A. Levine

Nasze uczucia oraz nasze ciało są niczym przepływająca woda. Uczymy się sztuki pływania w strumieniu energii ciała. ~ Tarthang Tulkan

Kiedy walczymy z nieprzyjemnymi, bolesnymi doznaniami lub staramy się je ukryć, na ogół czynimy sytuację jeszcze trudniejszą. Im bardziej chcemy tych doznań uniknąć, z tym większą mocą wpływają one na nasze zachowanie i odbierają nam dobre samopoczucie. To, co nie jest odczuwane, pozostaje bez zmian lub też zwiększa swoją intensywność i generuje potok destrukcyjnych emocji. To z kolei motywuje nas do wzmocnienia obrony, unikania oraz kontroli. Tak powstaje błędne koło traumy.

Odrzucone uczucia w formie zablokowanych doznań fizycznych tworzą rosnący cień naszej egzystencji.

Jeśli chcemy uleczyć traumę, nie możemy się z nią konfrontować bezpośrednio. Jeżeli zechcemy spotkać się z traumą twarzą w twarz, skamieniejemy, zamrzemy. Im bardziej walczymy z traumą, tym mocniej jej żelazne palce zaciskają się na naszym gardle.

Terapeuci muszą się najpierw nauczyć jak skutecznie radzić sobie z własnymi traumatycznymi doświadczeniami. Wtedy mogą być świadomie obecni, pomagając pacjentom. To podstawowy warunek skutecznego leczenia traumy.

W komunikacji międzyludzkiej istotną rolę odgrywają sygnały niewerbalne: postawa ciała, gesty, wyraz twarzy. Informują one innych o naszym stanie emocjonalnym.

Osoby, które doznały poważnej i długotrwałej traumy, opisują swoje życie jako „bycie żywym trupem.

Odbudowanie równowagi między instynktami a rozumem odgrywa także pierwszoplanową rolę w likwidowaniu oddzielenia umysłu od ciała.

Lęk to zabójca umysłu. Lęk niczym mała śmierć,
która unicestwia.
Wyjdę naprzeciw swojemu lękowi.
Pozwolę, by przepłynął przeze mnie.
I kiedy przeminie, odwrócę się, by ujrzeć jego drogę.
Tam, gdzie był lęk, nie ma już niczego.
Tylko ja istnieje.
Frank Herbert, Dune

Jeśli nie zrozumiesz natury lęku, nigdy nie doświadczysz nieustraszoności. ~ Powiedzenie buddyjskie

Osoby z doświadczeniem traumy utraciły orientację w świecie zewnętrznym, nie słyszą również głosu swojej intuicji, głosu wnętrza.

Trauma zamraża i usztywnia. Oscylacja zaś to wrodzony rytm zamykania się i otwierania.

Umocnienie aktywnych reakcji obronnych redukuje uczucie lęku.

Traumę możemy określić jako utratę umiejętności bycia obecnym w czasie teraźniejszym i kontaktowania się z innymi ludźmi we właściwy sposób. Wraz z przywróceniem dynamicznej równowagi pojawia się realna zdolność bycia tu i teraz. Towarzyszą temu potrzeba i umiejętność społecznego zaangażowania.

Zaangażowanie w świat społeczny oznacza nie tylko bycie tu i teraz, lecz również niesie ze sobą poczucie przynależności oraz bezpieczeństwa. Tak więc uwolnienie pacjentów z poczucia izolacji, którą wywołuje lęk i znieruchomienie, tworzy potencjał wolności. Uwalnia od kłopotliwych objawów, generuje energię do ustanowienia satysfakcjonujących kontaktów i relacji.

Mapa pomaga poruszać się po danym terenie, na przykład odnaleźć jakąś ulicę miasta. Natomiast mapa ludzkiego organizmu pomaga w poznawaniu traumy i wspiera proces jej leczenia.

Porges twierdzi, że prace układu nerwowego człowieka oraz zachowania i emocje są warunkowane przez trzy podstawowe energetyczne systemy nerwowe.

Układ nerwowy człowieka ma kłopot z odróżnieniem potencjalnego zagrożenia pojawiającego się w otoczeniu (np. poruszający się cień) od uwikłania w sytuację z przeszłości.

Osoby, które doświadczyły silnej traumy oraz takie, które chronicznie były nadużywane i zaniedbywane, znajdują się pod silnym wpływem systemu znieruchomienia/zamknięcia.

Mnóstwo straumatyzowanych osób, szczególnie te, które doświadczają o charakterze chronicznym żyje w świecie niedającym im wsparcia emocjonalnego. Ta sytuacja zwiększa ryzyko zranienia.

Kiedy osoby straumatyzowane doświadczają zbyt głębokiej samotności, mogą zacząć szukać nierealistycznych (a czasami niebezpiecznych) rozwiązań zastępczych.

Osoby uwięzione w stanie załamania i dysocjacji nie mają kontaktu z ciałem, nie mogą nawiązać realnych relacji społecznych tu i teraz, choć bardzo tego pragną.

Nasze cierpienie jest nawet większe, kiedy nasze jelita są nadmiernie stymulowane przez nerw błędny.

Doznania fizyczne to podstawa świadomości człowieka.

Jeżeli człowiek ma dobry kontakt z ciałem i rozumie jego przekazy, wówczas może podejmować odpowiednie działanie i radzić sobie ze złożonymi życiowymi sytuacjami.

Wrażenia wzrokowe, czyli obrazy, są najważniejszym źródłem informacji dla współczesnego człowieka.

Odcienie uczuć prowadzą nas każdego dnia, zapewniają poczucie orientacji i nadają naszemu życiu kierunek.

Umysł zapomniał, lecz na szczęście ciało pamięta. ~ Z. Freud

Kiedy angażujemy się w działanie chroniące życie, nasze życie mobilizuje ogromne zasoby energii i wydziela obficie adrenalinę.

W ciągu godziny zabawy możesz dowiedzieć się o kimś o wiele więcej niż w ciągu dwunastu miesięcy nieustannych rozmów. ~ Platon

Zdolność odczuwania doznań fizycznych (bez przytłoczenia nimi) i poddanie się im jest kluczem do transformacji traumy.

Kiedy poziom pobudzenia układu współczulnego jest bardzo niski, mamy skłonność do popadania w pewien rodzaj letargu. Umiarkowane poziomy pobudzenia tego układu wyrażają się natomiast gotowością do podjęcia działań.

Osoby, które doznały traumy, są odłączone od ciała i niejako pokawałkowane. Zawężenie uczuć prowadzi do słabego rejestrowania odcieni i niuansów rzeczywistości. Wszystko jest ujmowane w dwie kategorie: dobre lub złe, czarne lub białe, z nami lub przeciwko nam.

Świadomość tego, że otaczający nas świat ma subtelne odcienie, jest niezbędne, abyśmy rozpoznali swoją tożsamość i własne miejsce w przestrzeni.

Osoby z PTSD na ścieżce ku zdrowieniu uczą się rozpuszczania sztywnych osłon.

Uzdrawianie polega na zintegrowaniu podzielonego ja, na wyzwoleniu się z nawykowej dysocjacji, co prowadzi do integracji i powstania poczucia bycia całością. Osoby te ponownie stają się ucieleśnione, powracają niejako z wygnania. Powracają do swojego ciała, do swojego domu i poznają ucieleśnione życie jakby po raz pierwszy.

„Technika uwalniania”

David R. Hawkins

Myśli są niczym przynęta na ryby, jeśli ją połkniemy – zostaniemy schwytani.

Wszystkie niższe emocje są ograniczające i nie pozwalają skontaktować się ze swoim prawdziwym ja (Jaźnią).

(…) wszystkie myśli człowieka są archiwizowane w „banku pamięci” jego umysłu według tego, jaki jest stopień natężenia energii związanej z daną myślą.

Życiowe kryzysy przynoszą nam korzyść w postaci zwiększenia naszej samoświadomości.

Każde doświadczenie emocjonalne jest okazją, by pójść w górę lub spaść w dół. Co wybierasz?
Oto prawdziwa konfrontacja.

To nasza małość lgnie do negatywnych emocji, to nasze skąpstwo, małostkowość, egoizm, chęć rywalizacji, mierność, bylejakość, podejrzliwość, mściwość, ocenianie – ograniczone, słabe, pełne poczucia winy, wstydu i pychy. Mało w tym energii, jest wyczerpujące, żenujące i obniża szacunek do samego siebie.

Wskutek świadomego zarządzania emocjami pojawia się wewnętrzna odporność i niewzruszony spokój. Nasza wewnętrzna istota wówczas odporna na każdy cios. Możemy więc iść przez życie z wdziękiem, w równowadze.

Ceną za usadowienie się w komforcie i czerpanie korzyści z własnej małości jest apatia i depresja. Właśnie to zyskujemy odgrywając role ofiary i pozwalając się programować. To cena za czerpanie korzyści z negatywności. Takie są efekty, kiedy opieramy się tej części siebie, która jest kochająca, odważna i wielka. To również efekt przyzwolenia na umniejszanie siebie przez innych lub przez samego siebie oraz postrzeganie siebie w negatywnym kontekście.

Jest wiele modeli umysłu. Jednym z ostatnio stworzonych jest porównanie umysłu do komputera. Można spojrzeć na koncepcje umysłu, myśli i przekonania, jak na programy komputerowe. Jako że są one tylko programami, można je zakwestionować, anulować i wymienić – negatywne programy można zastąpić pozytywnymi, o ile podejmiemy taką decyzję. Nasza małość ochoczo akceptuje każdy negatywny program.

Kiedy przyjrzymy się źródłu swoich myśli, zaczniemy rozpoznawać ich pochodzenie i przestaniemy etykietować je jako „moje” (i tym samym święte), zdaj sobie sprawę, że myśli można zbadać obiektywnie. Zobaczysz wówczas, że często pochodzą one z wczesnego dzieciństwa i wychowania, jakie otrzymaliśmy od swoich rodziców, rodziny, nauczycieli oraz ze strzępków informacji, które wyłapaliśmy od dzieci, z którymi się bawiliśmy, z gazet, filmów, telewizji, radia, kościoła i literatury i z tego, co w automatyczny sposób odbieraliśmy za pomocą zmysłów. Wszystko to przyjęliśmy bezwiednie, nie dokonując żadnego świadomego wyboru.

Aby to, co negatywne, miało wpływ na nasze życie, najpierw musimy to przyjąć, a następnie zasilić swoją energię, dając wiarę, że jest prawdziwe. Lecz skoro posiadamy moc manifestowania w swoim życiu negatywności, nasz umysł ma oczywiście również moc urzeczywistniania tego, co pozytywne.

Jeden z najczęściej spotykanych momentów, kiedy widać emocjonalne wyniszczenie, ma miejsce po rozwodzie.

Możemy stać się bardziej uważni, bardziej świadomi, bardziej odpowiedzialni, bardziej wnikliwi. Możemy odmówić zachowywania się jak pozbawiony woli odbiornik, który akceptuje każdy program, jaki świat mu wciska.

Stłumiona energia emocji, które nie zostały uwolnione, wciąż oddziałuje na układ nerwowy i układ wewnątrzwydalniczy, przejawiając się jako nierównowaga energetyczna, która zaburza przepływ energii życiowej w meridianach ciała.

Gdy odnajdziemy źródło szczęścia w sobie, staniemy się odporni na straty pojawiające się w świecie zewnętrznym.

Rób to co robisz, ale kierując się miłością nie strachem.

Nieświadomość jest nieokrzesana i nieucywilizowana.

Kiedy przestajemy wywierać na innych presję własnymi oczekiwaniami, spontanicznie stwarzamy dla nich przestrzeń na pozytywną reakcję.

(…) każda emocja stwarza wibrację energii we wszechświecie, po co produkować negatywne skrypty myślowe odnośnie do tych, postrzegamy jako wrogów?

Gniew nie uwalnia nas, lecz wiąże. Łączy nas z drugą osobą i trzyma ją w naszych życiowych schematach.

Kiedy odpuścimy swoją dumę i pychę, zaczynamy czuć się bezpiecznie tacy jacy jesteśmy.

Odpuszczając potrzebę bycia ważnym czy udowadnianie swojej racji, przestajemy prowokować innych do próby sił.

Prawdziwej pokory nie może doświadczać osoba, która twierdzi, że ją osiągnęła, ponieważ pokora nie jest emocją.

Wdzięczność to jedna z odtrutek na dumę.

Nie ma znaczenia to, co posiadamy, lecz w jaki sposób to posiadamy (…).

Miłość jest sposobem bycia. Energią emanującą z nas, gdy uwolnimy to, co ją blokuje.

Miłość wspomaga uzdrowienie. Transformuje życie.

Negatywna myśl lub uczucie nieustannie osłabia ciało i powoduje zaburzenia przepływu energii w organizmie.

Mózg przypomina więc odbiornik lub centralę telefoniczną, która otrzymuje skrypty myślowe, a następnie przekłada je na funkcjonowanie neuronalne i przechowuje w pamięci.

To, w co wierzy nasz umysł, ma moc zmieniania aktywności mózgowej i neuroanatomii. Wszelkie świadome i nieświadome przekonania wpływają za pośrednictwem umysłu na cały nasz organizm.

Gdy zmienimy myśli, uczucia i postrzeganie, zauważymy, że ciało dopasowuje się do nich.

Kiedy nie jesteśmy świadomi tego, co oznaczają dla nas pieniądze, mają nad nami władzę.

Osoba cierpiąca na wewnętrzne ubóstwo ma niepohamowany pęd do gromadzenia dóbr na poziomie materialnym.

Osoba, która jest wolna, nie potrzebuje innych do osobistego spełnienia, lecz jest z nimi z własnego wyboru (…).

Stłumienie uczuć nie powoduje, że znikają. Przeciwnie, będą ponownie wyłaniać się jako negatywne myślenie.

„Potęga podświadomości. Wydanie nowe uzupełnione”

Joseph Murphy
Twoja podświadomość jest wspaniałą ciemnią. To sekretne miejsce, w którym, niczym zdjęcia, wywołujesz swoje życie zewnętrzne.

Aby zmienić swój świat, musisz zmienić swój umysł.

Podświadomość jest źródłem nowych pomysłów i idei, dzięki którym możesz stać się odkrywca i wynalazca lub artystą tworzącym nowatorskie dzieła sztuki.

Prawem umysłu ludzkiego jest prawo wiary. Oznacza to, że wierzysz w to, co myśli twój umysł.

Gdy nauczysz się myśleć poprawnie i zasiejesz twórcze, harmonijne i przyjazne myśli, doczekasz się magicznej reakcji sił podświadomości.

Świadomość to jakby sternik lub kapitan statku. Wyznacza kurs, wydaje rozkazy marynarzom.

Zmień sposób myślenia, a odmienisz swój los.

Każda myśl jest przyczyną, a każda sytuacja jest jej skutkiem.

Myśląc negatywnie, robimy sobie krzywdę.

Negatywne, destrukcyjne i nienawistne myśli są źródłem niszczących emocji, które szukają ujścia i muszą być wyrażone.

Stały sposób myślenia pozostawia w podświadomości głębokie ślady.

Nie masz nic cenniejszego niż własny umysł. Jest zawsze przy tobie, ale jego najbardziej zadziwiająca potęga stanie się twoja dopiero wtedy, gdy nauczysz się z niego korzystać.

Podświadomość jest siedliskiem emocji i zawiaduje wszelką twórczością.

Podświadomość, choć niewidoczna, jest potężna. Znajdziesz w niej rozwiązanie wszelkich problemów oraz przyczyny wszystkich zdarzeń.

Podświadomość ma cudowną moc uzdrawiającą, która potrafi uleczyć targaną konfliktami duszę oraz złamane serce. Ma siłę, która potrafi oswobodzić umysł i uwolnić cię od wszelkich więzów materialnych i fizycznych.

To, co utrwalisz w swoim wnętrzu, znajdzie wyraz w świecie zewnętrznym.

Przyczyną chaosu i nędzy na całym świecie jest brak zrozumienia wzajemnych relacji między świadomością i podświadomością.

Podświadomość, czyli umysł subiektywny, każdego człowieka pozostaje pod równie mocnym wpływem jego własnej świadomości (umysłu obiektywnego), co i cudzych sugestii. Oznacza to, że jeśli w coś wierzysz świadomie, podświadomość będzie się tym kierować i twoje pragnienie się spełni.

Prawo umysłu działa zawsze i wszędzie, nieograniczone czasem ani przestrzenią.

Siedzibę swego umysłu budujesz nieustannie, a jej plan istnieje w twojej wyobraźni.

Wszystkie twoje doświadczenia oraz to, co ci się zdarza, zależy od jakości mentalnych cegiełek, których użyjesz do budowy siedziby twego ducha i umysłu.

Umysł podąża od myśli do przedmiotu. Bez gotowego wyobrażenia umysł nie podejmuje żadnych działań, gdyż nie będzie miał ku czemu zmierzać.

Proces myślowy tworzy i pozostawia w umyśle pewne wyobrażenia, które przejawiają się w twoim życiu w postaci wydarzeń i doświadczeń.

Podświadomość przemawia do ciebie głosem intuicji, impulsów, przeczuć, instynktów, pragnień oraz twórczych idei.

Podświadomość nie reaguje na przymus mentalny. Odpowiada wyłącznie na wiarę lub świadome przekonanie.

Jeżeli przekonasz podświadomość, że należy ci się bogactwo i że niezmiennie jest ono obecne w twoim życiu, zawsze będziesz się nim cieszyć w tej czy innej formie.

Podświadomość nie ograniczają ani czas, ani przestrzeń. Nie sugeruj podświadomości, że na odpowiedź trzeba będzie długo czekać. Miej niezachwiane przekonanie, że zaraz ją poznasz.

Zaufaj podświadomości, ona znajdzie sposób na wszystko.

Podświadomość udziela ci odpowiedzi w sposób, jakiego się nie spodziewasz.

Zaczynaj dzień od słów: „spotka mnie szczęście. Mam co do całkowitą pewność.

Człowiek dojrzały emocjonalnie nie odpłaca tą samą monetą, aby nie zniżać się do poziomu przeciwnika.

Wszyscy jesteśmy niewolnikami nawyków. Czynnościami nawykowymi kieruje podświadomość.

Przyczyną alkoholizmu jest negatywne i destrukcyjne myślenie, bowiem człowiek jest taki, jakie są jego myśli.

Umysł powiększa każdą myśl, którą mu podrzucisz.

Podświadomość jest podatna na sugestię. Gdy uspokoisz umysł i odprężysz ciało, świadome myśli zapadną w podświadomość.

„Uleczyć traumę. 12-stopniowy program wychodzenia z traumy”

Peter A. Levine
Skutki nierozwiązanej traumy mogą być wyniszczające. Trauma może wpływać na nasze zachowania i przekonania, prowadzić do uzależnień i niemożności podejmowania decyzji. Może odbijać się na życiu rodzinnym i relacjach z ludźmi. Może wywołać ból fizyczny, różne uciążliwe objawy oraz choroby. I może prowadzić do szeregu zachowań utodestrukcyjnych. Ale trauma nie musi być wyrokiem na całe życie.

Kiedy dochodzi do traumy, nie ma dwóch ludzi reagujących dokładnie tak samo.

Trauma, mówiąc najkrócej, dotyczy utraty więzi- z samym sobą, z własnym ciałem, z rodziną, innymi i całym otaczającym światem.

Trauma jest czymś, co przydarza się naszym ciałom i naszym instynktom. Dopiero potem jej skutki rozszerzają się na nasz umysł, emocje i ducha.

Gdy zostałeś straumatyzowany, możesz ze względu na odłączenie od ciała nie być zdolny do odczuwania swoich fizycznych granic.

Ciało jest kontenerem dla wszystkich naszych uczuć i doznań zmysłowych.

Trauma odcina ludzi od ciała.

W traumie ludzie tracą grunt pod nogami, stąd ważną częścią leczenia jest ponowne ustabilizowanie gruntu.

Każdy człowiek ma zasoby. Można również powiedzieć, że każde ciało ma zasoby.

Gdy trauma zaczęła się w okresie niemowlęcym i wczesnego dzieciństwa, wtedy już od samego początku niewiele zasobów jest dostępnych.

Straumatyzowana osoba może powiązać traumatyczne przeżycie z inną sytuacją i powtarzać ją zamiast sytuacji pierwotnej. Powtarzające się nieszczęśliwe wypadki są typowym przykładem takiego odtwarzania, zwłaszcza gdy są do siebie podobne. Inną drogą powtarzania jest ściąganie na siebie określonego typu zranienia. Zwichnięte kostki, kontuzjowane kolana, urazy kręgosłupa szyjnego, a nawet wiele tak zwanych dolegliwości psychosomatycznych to typowe przykłady fizycznej reinscenizacji.

Felt sense nie jest doświadczeniem mentalnym, lecz fizycznym. Fizycznym. Cielesną świadomością jakiejś sytuacji, osoby lub zdarzenia. Wewnętrzną aurą, która otacza wszystko, co czujesz i wiesz na temat danego przedmiotu w danym czasie.

Świadomość ciała czyni każde doświadczenie bardziej intensywnym.

Emocje przyczyniają się do felt sensu.

Ponieważ potrafimy nawiązać kontakt z naszą naturalną agresją i reakcją ucieczki, możemy stworzyć nowe kanały dla zamrożonej energii, żeby dopełnić ruch i potrzebę działania. Gdy zablokowana energia zostanie uwolniona do całego organizmu, możemy zacząć żyć pełniej tworzyć, działać, współpracować i dzielić się.

Ludzie straumatyzowani często albo nie czują nic, albo czują wściekłość i ta wściekłość jest zazwyczaj wyrażana w niewłaściwy sposób.

Gdy jesteśmy załamani lub upokorzeni, nasze ciało ma skłonność do zapaści.

Wykorzystując w pełni naszą wysoką zdolność myślenia i percepcji, możemy dzięki felt sensowi świadomie wyjść z traumatycznej reakcji. Ten proces powinien postępować raczej stopniowo niż gwałtownie.

Gdy jesteśmy w traumie, nie potrafimy być w teraźniejszości- widzieć, słyszeć, wąchać i odbierać w pełni naszego otoczenia.

Wychodząc z reakcji traumatycznej, potrzebujesz narzędzi, które pomogą ci na nowo odczuwać spokój i być w teraźniejszości.

Trauma i nadużycie seksualne to niewątpliwie dwa z najbardziej palących problemów ludzkich i społecznych.

Gdy czujemy się zagrożeni, a tak się dzieje w traumie, cały organizm jest nastawiony na to, żeby znaleźć źródło tego zagrożenia i coś z tym zrobić.

Nasze poczucie bezpieczeństwa i stabilności, nasze relacje z ludźmi naznaczone są nadużyciami z dzieciństwa, ponieważ wnosimy w dorosłe życie wcześnie zaburzone i głęboko sprzeczne wzorce przetrwania.

Zgodnie z niektórymi tradycjami buddyjskimi i taoistycznymi seks, medytacja, śmierć i trauma posiadają wspólny potencjał. Są one wielkimi bramami – katalizatorami głębokiego oddania i przebudzenia.

Energie uwolnione, gdy leczymy się z traumy, są źródłem naszej kreatywnej, artystycznej i poetyckiej wrażliwości i mogą nas doprowadzić do pełni naszej inteligencji.

Trauma mówi o zablokowanych instynktach. Instynkty z definicji, są zawsze w teraźniejszości. Jeśli pozwolimy im znaleźć się na właściwym miejscu, sami oddamy się „wiecznemu teraz”. Dzięki pełnej obecności umysłu i ciała możemy zyskać dostęp do źródeł naszej energii i entuzjazmu.

Rozwiązując nasze traumy, odkrywamy swoje brakujące części, czujemy się pełni i kompletni.

Proces leczenia traumy może nas skierować do kanału rodnego świadomości. Z tej pozycji możemy w pełni wejść w nurt życia.

Dostęp do zgromadzonej energii traumy jest konieczny, żeby mogła ona zostać w pełni uwolniona.

Ze wszystkich traumatyzujących zdarzeń , które mogą powodować objawy fizyczne i problemy emocjonalne w późniejszym życiu, potencjalnie najbardziej niszczące są procedury medyczne.

„Kod emocji”

Dr Bradley Nelson

Potężne, niewidoczne gołym okiem siły nieustannie kształtują naszą egzystencję.

Na drodze do rozwoju najlepszej, najczystszej wersji samego siebie staje nam emocjonalny bagaż, który zgromadziliśmy w dotychczasowym życiu.

Suma życiowych doświadczeń z pewnością tka twój gobelin życia, jednak to doświadczane emocje przydają tej tkaninie barw.

Różnorodne emocje towarzyszą człowiekowi nieustannie, przez całe życie. Wszystkie te odczucia służą określonemu celowi- stanowią środki wyrazu, za pomocą których ludzkie ciało, wyższa świadomość i boska energia komunikują się z tobą, ukierunkowując cię i motywując do działania.

Emocje nie biorą się znikąd – organizm człowieka tworzy je na podstawie dwóch zmiennych: bieżących doświadczeń oraz informacji na temat wcześniejszych przeżyć, które przechowywane są w ciele i umyśle.

Każda emocja ma swoją własną, niepowtarzalną częstotliwość drgań.

Za każdym razem, gdy zatrzymujesz w sobie emocję, grzęźniesz w traumatycznym doświadczeniu, które je wywołało.

Wiele osób nie jest w stanie wykorzystać pełni swojego potencjału, a w efekcie wiedzie niesatysfakcjonujące życie.

Tak samo jak powiew wiatru, który czujesz na skórze, a którego nie widzisz, uwięzione emocje, choć niedostrzegalne gołym okiem, niezaprzeczalnie wywierają na nas wpływ. Niejednokrotnie bardzo wyraźny.

Pozbywając się bagażu nieprzepracowanych uczuć, otwierasz sobie drogę do życia pełniejszego i szczęśliwszego niż dotychczas.

Wraz z uwolnieniem uwięzionej emocji dosłownie pozbywasz się przeszłego ciężaru.

Oprócz oczywistego bólu emocjonalnego, miliony osób cierpi też na rozmaite dolegliwości natury fizycznej. Niejednokrotnie to właśnie niewidoczne dla oka energie zablokowanych emocji przyczyniają się do powstawania bólu fizycznego lub wręcz za niego odpowiadają.

Uwięzione emocje mogą powodować ból, ale też prowadzić do zaburzenia równowagi mięśniowej, co przekłada się na niewłaściwe funkcjonowanie stawów, ich potencjalny stan zapalny, a nawet zwyrodnienie.

Zablokowane emocje to prawdziwa epidemia stanowiąca podstępną, bo niewidoczną przyczynę wielu schorzeń i dolegliwości, zarówno natury fizycznej jak i emocjonalnej.

Niczym zaawansowany komputer, podświadomy umysł jest w stanie przechowywać imponujące zasoby informacji.

Twoja podświadomość doskonale zdaje sobie sprawę z obecności wszystkich uwięzionych emocji, które mogą gnieździć się w twoim ciele.

Wszystko we wszechświecie jest jakąś postacią energii. Energia może ujawnić się w konkretnym kształcie fizycznym lub pozostawać w formie dla nas niewidocznej.

Jesteśmy niczym ryby pływające w oceanie energii.

Inteligencja to cecha charakteryzująca całe ciało, nie tylko mózg. Narządy to kompletne inteligentne jednostki pełniące określone funkcje i produkujące konkretne emocje i uczucia.

Człowiek jest przyzwyczajony do postrzegania rzeczywistości w sposób przystający do jego systemu przekonań.

Łącząca ludzi więź często manifestuje się poprzez subtelne myśli przenikające z podświadomości do warstwy świadomego umysłu.

Idee i intencje mają wielką siłę.

Uwięziona energia emocji okupuje konkretne miejsce w ciele fizycznym, a tkanki tego obszaru znajdują się pod jej wpływem, czyli rezonują z wibracją zablokowanej energii.

Myśli rodzą się w duchowej inteligencji i mają głęboki wpływ na ludzi w twoim otoczeniu. Myśli również stanowią formę energii, nieograniczoną i nieustannie emanującą z ciała.

Energia twoich myśli i uczuć wywiera subtelny wpływ na inne osoby, ale też pozostałe formy życia.

Zmiana sposobu myślenia z pozytywnego na negatywny od razu zmieni wibrację wewnętrznej energii na niepomyślną.

Negatywne myśli osłabiają narządy i tkanki organizmu – im dłużej jesteś w takim stanie, tym większe zagrożenie dla twojego zdrowia i ogólnej kondycji.

Jeśli nie wierzysz, że jesteś w stanie czegoś dokonać, rzeczywistość zsynchronizuje się z tym przekonaniem i faktycznie poniesiesz porażkę. I odwrotnie: jeśli wierzysz, że potrafisz, wszechświat ci pomoże, i osiągniesz sukces.

Wszechświat współgra również z twoim przekonaniem o samym sobie.

Maskowanie objawów lekami jest trochę jak zaklejanie taśmą świecącej kontrolki silnika na desce rozdzielczej samochodu – na chwilę być może przestanie cię razić, ale jeśli nie zajmiesz się problemem, który sygnalizuje lampka, prędzej czy później auto się zepsuje.

Im lepiej opanujesz sztukę słuchania własnego ciała, tym szybciej będziesz w stanie określać problemy i dusić je w zarodku – tym lepiej będziesz się czuł.

Stan zdrowia jest bezpośrednio związany z równowagą twojego pola energetycznego.

Jesteś stworzony z czystej energii, a to znaczy, że granice twojego istnienia sięgają dalej, niż przypuszczasz.

Już sama siła intencji może doprowadzić do uwolnienia zablokowanych emocji.

Organizm to konglomerat złożonych systemów pozwalających na właściwe funkcjonowanie całego mechanizmu.

Najprostszym sposobem na utrzymanie czystych myśli jest wypełnienie serca miłością i wdzięcznością – dwiema najpotężniejszymi siłami we wszechświecie.

Daj sobie czas. Uleczanie trwa.

Podświadomy umysł doskonale wie, co należy uwolnić, żebyś odzyskał najlepsze zdrowie.

Podświadomy umysł musi mieć jasność, o co pytasz.

Emocje rzadko pojawiają się w pustce. Zwykle dotyczą jakiejś drugiej osoby, choć mogą też wiązać się z określonymi okolicznościami.

Energetyczna więź łącząca nas wszystkich sprawia, że jesteśmy podatni na odczuwanie energii innych osób. A to oznacza, że możemy ulegać jej wpływowi.

Jeśli intuicja cis ci podpowiada, idź za jej głosem!

Pamiętaj, iż sukcesy odnosi się dzięki wierze i przekonaniu – jeśli masz w sobie wiarę, będziesz świadkiem wspaniałych zdarzeń.

Osobista trauma działa niczym filtr (…).

Z reguły samo uświadomienie sobie, że projektujemy własne doświadczenia na drugą osobę, wystarczy, by ustrzec się przed tego typu działaniem.

Uwolnienie własnych zablokowanych emocji dotyczących istotnego wydarzenia to najlepszy sposób, by uniknąć takiego postępowania w przyszłości.

Zazwyczaj powrót do zdrowia – gojenie się ran po trudnych doświadczeniach – przebiega etapowo.

Uwolnienie emocji oznacza rozpoczęcie procesu powrotu do zdrowia. Kiedy podświadomy umysł i ciało przepracowują uwolnioną emocję, mogą pojawiać się określone objawy towarzyszące temu procesowi. W tym czasie pacjent może odczuwać „echo” emocji, która została właśnie wyzwolona.

Uwolnienie emocjonalnej energii przejętej po przodkach może przynieść istotne zmiany na ogólnym poziomie energetycznym, tym samym przyczyniając się do znaczącej poprawy kondycji emocjonalnej i fizycznej.

Każda uwolniona emocja to kolejna emocja, której już nie przekażesz potomstwu.

Uwolnienie odziedziczonych emocji teraz może zapobiec przyszłemu cierpieniu również tych, którzy jeszcze nie przyszli na świat.

„Kod ciała”

Dr Bradley Nelson
Medycyna przyszłości będzie medycyną częstotliwości. ~ Albert Einstein

Energia wibrująca z różnorodną częstotliwością tworzy wszystko, co widzisz i czego doświadczasz. I tak każdy narząd i układ, każda część twojego ciała, mają swoją własną częstotliwość wibracji.

Energia jest głównym składnikiem wszechświata. Niewidzialna, a wszechobecna.

Poważna emocjonalna trauma to oczywiste źródło przewlekłych problemów zdrowotnych.

Aby człowiek mógł się cieszyć pełnią zdrowia, konieczne jest przywrócenie równowagi energetycznej.

Twój duch definiuje twoją istotę – twój duch to ty. To twoja odczuwająca inteligencja, twoje
jestestwo, niewidzialne świetliste ciało.

Każdy nasz wysiłek, aby wspomóc ciało i wesprzeć je, by jak najlepiej funkcjonowało, jest świętym aktem.

Nasze poczucie celu w życiu, pragnienie rozwoju i uczenia się oraz potrzeba bliskości z innymi wynikają z wiedzy, którą nosimy głęboko w sobie, a która dotyczy tego, kim naprawdę jesteśmy. Egzystencja nie polega jedynie na przetrwaniu i podtrzymaniu gatunku. Duch jest naszym łącznikiem z prawdą.

Kod ciała stanowi swoistego rodzaju interfejs dla użytkownika – pozwala skomunikować się umysłom podświadomemu i świadomemu.

Podświadomy umysł kontroluje, organizuje i zarządza pracą organizmu w całej jego złożoności, by utrzymać cie przy życiu sekunda po sekundzie.

Twój podświadomy umysł zdaje sobie sprawę z wszelkich zaburzeń równowagi, do jakich mogło dojść w twoim ciele, a także dokładnie wie, jaki mają one wpływ na twój fizyczny, emocjonalny i psychiczny dobrostan.

Podświadomość to potężna baza danych na twój temat.

Pracując z drugą osobą, bądź otwarty na wszelkie możliwości.

Jeśli wyciszysz świadomy umysł i dostroisz się do swojego ciała, zobaczysz, że jesteś w stanie doskonale się skomunikować ze swoją podświadomością.

Miłość ma praktyczne zastosowanie. Jej moc polega na uzdrawianiu. Kiedy płynie niewymuszona z głębi jaźni, kreuje zdrowie. ~ Deepak Chopra

Czasem musimy wykonać określoną pracę ze sobą, by usunąć to, co może stać na drodze naszej zdolności do dawania i przyjmowania miłości.

Serce przepełnione miłością skutkuje też cudownym efektem ubocznym – nie ma w nim miejsca na wątpliwości i lęk.

Kod ciała pozwala usunąć z pola energetycznego organizmu negatywną energię emocji, traum, alergii, niewłaściwego ułożenia, szkodliwych przekonań, toksyn i szerokiej gamy różnorakich zaburzeń równowagi.

Fundamentem, na którym opiera się kod ciała, jest poszukiwanie i otrzymywanie mocy z góry.

Modlitwa to komunikacja między twoim sercem a źródłem wszelkiego stworzenia.

Miłość, intencja, modlitwa i wdzięczność przyciągają moc światła.

Kiedy negatywna energia – taka jak choćby ta pochodząca z uwięzionej emocji – zostaje uwolniona, dochodzi do jej neutralizacji, tj. jej wibracja zmienia się w pozytywną lub obojętną.

Kiedy kłamiesz, mięśnie natychmiast słabną, mówienie prawdy zwiększa ich siłę.

Niczym światło świecy w ciemnym pokoju pole elektromagnetyczne człowieka (lub zwierzęcia) słabnie, im bardziej oddalasz się od jego źródła.

Korzystanie z kodu ciała przypomina nieco uczestnictwo w grze, gdzie po drugiej stronie mamy podświadomy umysł. Podświadomość wie, jakie zaburzenia równowagi trapią ciało, ty natomiast próbujesz się tego dowiedzieć.

Energia traumy fizycznej jest niewidoczna i przypomina uwiezioną emocję – jeśli jej sobie nie uświadamiasz, nie będziesz w stanie jej wykryć.

Szukanie powiązanych nierównowag oznacza po prostu przyjrzenie się problemowi z bliska – nieco bardziej szczegółowo -by sprawdzić, czy istnieje coś jeszcze, czy należy się zająć. Zidentyfikowanie powiązanych nierównowag to prosty sposób na to, by skorygowanie głównej nierównowagi było trwałe i skuteczne.

Uwięzione emocje stanowią najczęstszą, choć niejednokrotnie nierozpoznaną przyczynę naszego cierpienia, tak fizycznego, jak i emocjonalnego.

Uwięzione emocje zniekształcają pole energetyczne ciała. Te energetyczne nieprawidłowości odbijają się na stanie tkanek, prowadząc do fizycznych dolegliwości i zaburzając pracę organizmu.

Odziedziczone emocje to również uwięzione energie emocjonalne. Jedyna różnica jest taka, że do zablokowania doszło w wyniku wydarzenia, które miało miejsce w przeszłości, a dotyczyło życia rodzica lub innego przodka w bezpośredniej linii dziedziczenia pacjenta.

Mur okalający serce potrafi wywierać przemożny wpływ na naszą codzienność.

Kiedy serce zamknięte jest w ścianach nieprzyjaznych energii emocjonalnych, odczuwanie pozytywnych emocji okazuje się niemożliwe, za to jesteśmy bardziej podatni na wychwytywanie tych negatywnych. To nie wszystko. Trudniej nam też poczuć więź z innymi. Trudniej obdarzać miłością i miłość przyjmować.

Mur wokół serca składa się z warstw, które można obłupywać, jedna po drugiej.

Podświadomy umysł może doprowadzić do wykształcenia konkretnego uczulenia, by zapewnić ci ochronę przed stresem wiążącym się z obecnością określonego alergenu.

Alergie na koncepty mentalne powstają zazwyczaj wtedy, gdy podświadomy umysł dokonuje błędnego lub negatywnego połączenia ładunku energetycznego z konkretnym konceptem (jakąkolwiek myślą, emocją, koncepcją, wydarzeniem, działaniem, osobą, miejscem lub obiektem). Dochodzi di tego najczęściej podczas przewlekłego lub nagłego stresu o charakterze emocjonalnym i/lub fizycznym.

Pamiętaj, że twój punkt skupienia determinuje twoją rzeczywistość, niezależnie czy koncentrujesz się na czymś świadomie, czy też nie zdajesz sobie z tego sprawy!

Energia sabotażu to rodzaj silnej negatywnej dynamiki płynącej zazwyczaj od innej osoby lub bytu, która to energia ma na celu ranienie i/lub sabotowanie odbiorcy.

Otacza nas niewidzialny świat, którego na ogół nie jesteśmy świadomi, a który mimo to w przemożnym stopniu wpływa na nasze życie.

Anioły również mają swój bagaż emocjonalny, a gdy są gotowe na własne doczesne życie, przychodzą na świat w ciele fizycznym.

Aby skutecznie zapobiegać infekcjom i zwalczać te, które się pojawiają, system immunologiczny organizmu musi funkcjonować w sposób optymalny. Każdy czynnik zaburzający równowagę w ciele będzie obciążał układ odpornościowy, utrudniając mu wykonanie zadania, jakim jest identyfikowanie i eliminacja zagrożenia.

Każda istota ma swoją stronę fizyczną i duchową i może egzystować jako duch lub duch zespolony z fizycznym ciałem.

Wierzę, że ciało duchowe jest matryca, na podstawie której kształtuje się nasze fizyczne ciało.

Skutki braku połączenia między ciałem duchowym a fizycznym obejmują niewłaściwe ułożenie kości, obniżoną odporność, a także nieprawidłowe funkcjonowanie organów i gruczołów.

Prawidłowe ustawienie kręgów kręgosłupa pozwala na swobodny przepływ impulsów nerwowych, natomiast podwichnięcie zakłóca taki płynny przepływ, skutkując zaburzeniami komunikacji między mózgiem a organami i tkankami ciała.

Emocjonalny lub fizyczny stres czy uwięzione emocje mogą doprowadzić do przesunięć w obrębie wszelkich tkanek w ciele.

Ciało ludzkie to strumień inteligencji, energii i informacji, który odnawia się w każdej sekundzie swojego istnienia. ~ Deepak Chopra

Zaburzenia równowagi lub niedobór pola magnetycznego najczęściej będą powodowały dyskomfort, zmęczenie i bezsenność – w postaci łagodnej lub ostrej. Często przyczyniają się również do innych przewlekłych dolegliwości.

Jednym z największych skarbów życia jest odczuwanie radości, jaka płynie z miłości do innych i do Boga.

Czasami korzenie naszych problemów sięgają poprzednich pokoleń.

Życzliwość może zawojować świat i uczynić go znacznie przyjaźniejszym miejscem.

Zakończone związki bywają źródłem udręki. Demony dawnych uczuć i uwięzionych emocji mogą czaić się w podświadomości. Prześladowani negatywnymi myślami dajemy się ponosić raptownym emocjonalnym wzlotom i upadkom.

(…) pod wpływem balastu przeszłych związków, zalegającego tuż pod powierzchnia świadomego umysłu, zaczynasz tracić kontrolę nad samym sobą.

Uwięzione emocje mogą prowadzić do błędnych założeń i niewłaściwej interpretacji nawet niewinnych uwag i zachowań, skutkując spięciami w relacjach.

Jesteśmy twórcami. Wszyscy przychodzimy na świat w jakimś celu i z potencjałem czynienia dobra.

Prawda jest niczym nieustannie płynący obok strumień, z którego możemy zaczerpnąć, jeśli tylko zechcemy się schylić.

Najlepszym darem, jaki możesz ofiarować sobie i bogu, jest konsekwentne kierowanie się miłością, prawdą, przebaczeniem i radością oraz życie wypełnione służbą, wdzięcznością i czynieniem największego dobra, do jakiego jesteś zdolny.

„List do nienarodzonego dziecka”

Oriana Fallaci

Twoja kropla życia jest tylko gruzełkiem dopiero co powstałych komórek. Może nie jest to nawet życie, a jedynie możliwość życia.

(…) bycie kobietą jest tak bardzo fascynujące. To przygoda wymagająca tyle odwagi, wyzwanie, które nigdy się nie znudzi.

Bycie matką to nie zawód. To również nie obowiązek. To jedynie prawo, jedno spośród wielu. Natrudzisz się, kiedy będziesz to powtarzać. I często, niemal zawsze, będziesz przegrywać. Ale nie wolno ci się zniechęcać. Walka jest o wiele piękniejsza od zwycięstwa, podróż jest o wiele bardziej interesująca od dotarcia na miejsce: kiedy już się dotarło albo wygrało, czuje się wielką pustkę.

Dziecko, usiłuję ci wyjaśnić, że bycie mężczyzną nie oznacza, że ma się z przodu ogon: oznacza, że jest się osobą. To cudowne słowo, słowo: osoba, bo nie zdradza, czy jest się mężczyzną, czy kobietą, nie wytycza granic pomiędzy kimś, kto ma ogon, a kimś, kto go nie ma. Zresztą granica oddzielająca kogoś, kto ma ogon, od kogoś, kto go nie ma, jest bardzo cienka: praktycznie sprowadza się do zdolności wyhodowania, lub nie, dziecka w brzuchu.

Serce i mózg nie mają płci.

Tchórzostwo to zwierzę, które czyha w nas nieustannie. Kąsa wszystkich każdego dnia i tylko nieliczni nie dają się rozszarpać. W imię rozwagi, w imię wygody, czasami mądrości. Tchórząc, dopóki grozi im niebezpieczeństwo, ludzie stają się zuchwali, kiedy zagrożenie mija.

Nie wolno ci unikać niebezpieczeństwa, nigdy, nawet jeśli paraliżuje cie strach. Przyjście na świat jest już samo w sobie niebezpieczne.

Ale wyrzuty sumienia istnieją, istnieją więzi, zakorzenione w nas, niczym drzewa stawiające opór nawet huraganowi, nieuchronne jak głód i pragnienie. Nigdy się od nich nie uwolnisz, nawet jeśli będziesz próbować ze wszystkich sił, ani wola, ani rozum na nic się tu nie zdadzą.

Praca jest szantażem i pozostaje nim, nawet jeśli ją lubisz. Pracujesz zawsze dla kogoś, nigdy dla samego siebie. Pracujesz zawsze z mozołem, nigdy z radością. I nigdy wtedy, kiedy masz ochotę. Nawet jeśli nie zależysz od nikogo i uprawiasz swój kawałek ziemi, musisz go uprawiać, kiedy chcą tego słońce i deszcz, i pory roku. Nawet jeśli nikogo nie musisz słuchać i twoja praca jest sztuką, a więc twórczością, wyzwoleniem, musisz nagiąć się do cudzych wymagań albo narzuconych ograniczeń.

Równość, dziecko, jest tylko tam, gdzie teraz przebywasz, podobnie jak wolność w jaju i tylko w nim jesteśmy wszyscy równi.

Wątpliwości są dla mnie udręką. Podstępne wątpliwości, które wzbierają i opadają niczym przypływ i odpływ morza, raz zalewają plażę naszego życia, raz wycofują się, pozostawiając na piasku odpadki.

Niekiedy zmartwienia, niepokoje, szok mogą być bardziej niebezpieczne niż fizyczne zmęczenie, ponieważ powodują bóle, skurcze macicy i poważnie zagrażają życiu zarodka lub płodu.

Nie jesteś człowiekiem… Człowiek! Ale czy ty jesteś ludzką istotą? Wystarczy naprawdę bańka komórki jajowej i plemnik długości pięciu mikronów, żeby stworzyć ludzką istotę? Ludzką istotą jestem ja, która myślę i mówię, i śmieję się, i płaczę, i działam w świecie, ja, która trudzę się w imię praw i idei.

Życie jest wspólnotą po to, by inni podali nam rękę, pocieszyli nas, pomogli nam.

Tylko wtedy, kiedy będziemy szanować samych siebie, możemy wymagać szacunku od innych, tylko wtedy, kiedy uwierzymy w siebie samych, inni uwierzą w nas.

W gruncie rzeczy odwaga oznacza optymizm.

Również granica oddzielająca inteligencję od głupoty bywa bardzo cienka (…). Istotnie, kiedy granica znika, inteligencja i głupota mieszają się, tak jak miłość i nienawiść, życie i śmierć, fakt, że jesteś mężczyzną czy kobietą.

Jedyne, co czułam, to nieznośny ucisk w żołądku, niewidzialny ołów, który mnie przygniatał, jak gdyby niebo zawaliło mi się bezszelestnie na głowę.

Dziecko to nie zepsuty ząb. Nie można usunąć go tak, jak usuwa się ząb, i wyrzucić do śmieci
razem z brudną watą i gazą.

Kult życia to czcza gadanina i nic więcej. Także zdanie dziecko-nie-jest-zepsutym-zębem to tylko ładnie brzmiące zdanie i nic więcej. (…) Wojna jest masowym dzieciobójstwem, odroczonym na dwadzieścia lat.

(…) musiałabym nosić żałobę za każdym razem, kiedy komórka jajowa ginie niezapłodniona, za każdym razem, kiedy dwieście milionów plemników nie potrafi przebić błony.

(…) problem nie polega na tym, by rodziło się jak najwięcej ludzi, lecz by egzystencję tych, którzy już się urodzili, uczynić mniej nieszczęśliwą.

Ciąża nie jest karą wymierzoną przez naturę po to, by kobieta zapłaciła za trwający chwilę dreszcz. To cud, który musi charakteryzować taka sama spontaniczność, jaka jest udziałem drzew i ryb.

(…) płód, a nie dziecko; nauka zezwala mi na takie rozróżnienie. Wiemy wszyscy, że płód staje się
dzieckiem, dopiero kiedy jest już gotowy przyjść na świat, to znaczy w dziewiątym miesiącu. W
wyjątkowych wypadkach w siódmym.

Owoc ojcostwa zostaje wam podany na tacy jak ugotowana zupa, położony na łóżku jak
uprasowana koszula.

„Matki i córki.
Nie przestawaj mnie kochać”

ANN F. CARON

Aby przygotować córkę do życia w XXI wieku, potrzebujemy czegoś więcej niż tylko wzorów przekazanych nam przez nasze matki; potrzebujemy nowych sposobów wychowywania”

Nawet w wypadku dziewcząt,  które były przekonane, że matka je nienawidzi, ukryte przeslanie brzmiało: „Nie przestawaj mnie kochać””

Każdy związek z córką trwa przez całe życie w takiej postaci, w jakiej uformowały go najwcześniejsze wspólne lata. Okres dojrzewania daje możliwość przekształcenia tego związku w długotrwałą, dojrzałą przyjaźń”

„Dwuletnia dziewczynka, wdrapując się na kolana matki, chce od razu poczuć się bezpiecznie, nastolatka patrzy w oczy matki i wsłuchuje się w ton jej głosu w poszukiwaniu bardziej subtelnych form akceptacji”

„Psychologowie zauważyli też, że dojrzewanie jest czymś więcej niż tylko czasem „przejścia”. To drugi po niemowlęctwie najważniejszy etap życia, z właściwym sobie modelem wzrostu i zmiany.” 

„Dorastająca córka strąca matkę z piedestału. Bez względu na to, jak doskonała starałaby się być matka, budząca się w dziewczynie płciowość wraz z nową zdolnością alternatywnego myślenia sprawią, że status matki się zmieni”. 

„Dorastająca dziewczyna zaś ma wyostrzoną świadomość obecności matki. Jest przekonana, że każdy zwraca uwagę na jej własny strój i zachowanie; sądzi też, że koleżanki i koledzy tak samo zwracają uwagę na jej matkę”

„Ten czas strącania z piedestału jest przyczyną rosnącej irytacji matki. Wydaje się jej, że córka postawiła sobie za cel, by ona zwątpiła w siebie. Tymczasem dziewczyna po prostu odkrywa różne możliwości, jakie niesie życie, a wśród nich również możliwość posiadania lepszej matki”

„Matka zostaje strącona z piedestału nie tylko dlatego, że córka zaczyna myśleć w nowy sposób, lecz także dlatego, że jest kobietą, a córka już dziewczyną.” 

„Zmagania dziewczyny, by nie upodobnić się do swojej matki, mogą się przeciągnąć w wiek dorosły.” 

„Problemy okresu dojrzewania są bardziej bolesne i złożone niż problemy dzieciństwa.” 

„Dziewczęta wcale nie chcą stracić uczucia matki, choć wydaje się, że je odtrącają. Kiedy dorosną i przestaną koncertować się wyłącznie na sobie, prawdopodobnie zaczną tolerować wyobrażenia matek. Stres związany ze szkołą i kontaktami z rówieśnikami przesłaniają uczucia wobec rodziny, ale jeśli matka potrafi być cierpliwa, prawdziwa osobowość córki ponownie dojdzie do głosu”

„Staraj się zrozumieć, że córka ma potrzebę okazywania swojej odmienności i nie bierz do siebie jej krytycznych uwag”

„Wyrażaj własne opinie i emocje tak spokojnie, jak tylko potrafisz. Córka powinna wiedzieć, co myślisz i czujesz”

„(…) jeden z pierwszych naukowców badających okres dojrzewania u kobiet, zauważył,  ze relacje między matka i córką na jakiś czas pogarszają po pierwszej miesiączce córki. W jego badaniach zarówno matki, jak i córki mniej się w tym czasie akceptowały, miały mniejszy wpływ na siebie, słabiej angażowały się wzajemnie w swoje sprawy i częściej dochodziło między nimi do nieporozumień”

„Wyrażaj swoją miłość w słowach i spojrzeniu”

„Przekonanie, że „nic mi nie będzie”, jest dla nastolatki tarczą chroniąca przed niepotrzebnym lękiem”

„Stawianie się matkom, kwestionowanie ich opinii i gustów- to oznaka nowych umiejętności w myśleniu”

„Egocentryzm nastolatki znajduje również odbicie w jej poczuciu czasu”

„Jeśli matka ufa i wierzy córce, i potrafi wyrazić tę wiarę z miłością i czułością, nieporozumienia, jakie się pojawiają, nie prowadzą do wrogości i oddalenia. Takie matki i córki chcą pokonać dzielące je różnice i są gotowe do tego, by wyrażać własny punkt widzenia.” 

„Jeśli dziewczyna nie odczuwa bliskości z rodziną, konflikty z matką mogą się przeradzać w pełne krzyków i obelg awantury.” 

„Nastolatki bardziej cenią sobie komentarze pomocne niż krytyczne. Negatywne, krytyczne uwagi zawstydzają je, nie wnosząc nic twórczego(…).” 

„Jedną z pierwszych oznak końca okresu dojrzewania jest moment, w którym córka potrafi powiedzieć matce: „Wiesz, może masz racje””

„Często rozmawiaj z córką, włączaj w te rozmowy również innych. Córka stanie się trochę mniej skoncentrowana na sobie, kiedy wysłucha pomysłów innych osób i znajdzie słuchaczy dla swoich myśli”

„Być czujnym nie znaczy ufać mniej, znaczy – nie ufać ślepo”

„Wiele rodziców irytuje widok bezczynnych nastolatków. Jednak okres dojrzewania to czas, w którym dziewczęta rozwijają własne upodobania”

„Krótkie chwile spędzane z ojcem (te swobodne, bez kazań lub pouczeń) mogą być dla nastolatek bardzo cenne”

„Uleganie żądaniom nastolatki i brak wymagań wobec niej nie jest właściwym objawem matczynej troski. Obdarzanie dorastającej córki miłością nie oznacza pozostawiania jej całkowitej swobody”

„Nastolatki potrzebują czasu na swoje dorastanie, zwłaszcza że jest to okres dużej presji, by odnosić sukcesy i eksperymentować. Nastolatki potrzebują czasu, aby pokonać trudności, związane z nauką w szkole średniej. Kiedy zaś jakieś wydarzenie przeradza się w kryzys, konieczna jest cierpliwość”

„Uwięzieni w słowach rodziców”

Agnieszka Kozak Jacek Wasilewski

Istotą tańca jest rytm. Możesz poczuć rytm w sobie albo złapać rytm zewnętrzny – rytm z innymi
ludźmi, rytm spadających kropel, szurania w liściach, kamykach, uderzeń kół pociągu o spoiwa
szyn. Rytm łączy cię ze światem, synchronizuje, pozwala wyrwać sprzed taśmy nasuwających się
rzeczy, które musisz zrobić.

Tworzenie, odkrywanie, ruch, zabawa to źródła energii, to źródła dbania o siebie i innych.

Obowiązek przesłania nam wolność, a bez niej przecież nie ma miłości.

Popatrz na swoje ciało jak na dom, w którym jest sala balowa, i na taniec jako formę ekspresji twojego wewnętrznego dziecka.

Życie można zacząć w każdym wieku, bo każdy czas jest dobry na to, by zacząć budować siebie i swoje życie.

Każda porażka to moment nauki.

W słowach martwić się jest przecież martwota- a więc śmierć, brak życia.

Ważne, żeby wykonywać ruch ku życiu. Możesz to zrobić w każdym wieku. Ważne jest, by przestać pudrować trupa w sobie. Ważne, żeby zacząć wybierać życie.

Lęk przed tym, co się może wydarzyć, zatrzymuje życie.

Grzeczne dziecko to dziecko związane, zastygłe w bezruchu, nieeksplorujące, nieciekawe świata krok dalej- słowem: nieżywe niczym lalka, która ma ładnie wyglądać.

Ubranie przemocy w kolorową sukienkę żartu zdejmuje odpowiedzialność z przemocowca (…)

Spełnianie czyichś oczekiwań to nie jest bycie grzecznym – to bycie zniewolonym zasługiwaniem na akceptację.

Co ludzie powiedzą wbija w ogromny lęk przed negatywną oceną.

W rozwoju świadomości swojego ciała i siebie ważna jest umiejętność zadawania sobie pytań i poszukiwania własnych odpowiedzi.

Upadek (…) jest elementem procesu, elementem ruchu – czasami upadamy (…)

Czasami nie wybaczamy, ponieważ czekamy na przeprosiny – na uznanie krzywdy.

Poczucie krzywdy wymaga czasu i ukojenia.

Kiedy wybaczam, to uwalniam jakąś historię, która mnie wikła, trzyma, karmi trucizną. To tak, jakby oczyszczać się z emocjonalnych złogów, które w nas gniją i ciągną za sobą pewien smrodek przeszłości, cały czas kładący się cieniem na teraźniejszości. To rodzaj puszczenia, odpuszczenia tego, co było, i uznanie, że czas przestać to pielęgnować.

Jeśli ktoś nie wybaczamy sobie, to staje się jednocześnie kątem, ofiarą i sędzią, pozostając w świecie swojego sądu, który może być uproszczony, ponieważ oparty jest tylko na własnym doświadczeniu.

Żeby dziękuję zadziałało, trzeba je przyjąć.

Dawanie z serca to obdarowywanie kogoś dla niego samego.

Dawanie nie oznacza robienia tego, co należy, czy wyrzekania się dla kogoś, ale bycie z drugą osobą w kontakcie.

To, jak widzisz świat, niestety wpływa na to, jak się czujesz, a to z kolei kreujesz to, co sobie myślisz.

Dostrzeganie dobra w drugiej osobie pomaga jej widzieć dobro w sobie.

Ślepota dotycząca braku widzenia dobra w sobie i wokół siebie zanurza nas wszystkich w ciemności samotności i smutku.

Człowiek, który jest spętany wstydem, nie może znieść siebie samego, musi więc siebie samego zniknąć.

Nie grać w bycie grzeczną lub grzecznym oznacza wybór autonomii i niezależności.

Zamrożenie oznacza brak słuchania siebie i swoich potrzeb – ważni są inni i spełnianie ich oczekiwań, bycie dla nich.

Niemoc nie pozwala człowiekowi dojrzeć. Każdy etap tworzenia się JA opiera się na jakimś przekroczeniu granic (…).

Czasem odnalezienie ojca i pogodzenie się z nim nie musi dotyczyć tej osoby, która była fatalnym rodzicem, próbującym na deptaniu dziecka zbudować swój piedestał. Czasem znajdziesz ojca w innej osobie – to rodzaj duchowego opiekuna czy przewodnika, który pomoże ci otworzyć drzwi do twojej tożsamości.

Słowo przepraszam ma moc, kiedy jest wyborem serca, a nie kiedy zostaniemy do niego zmuszeni.

Wymuszanie przepraszania powoduje, że tracimy wewnętrzny kompas- tracimy kontakt z własnymi potrzebami (…).

Autentyzm przeprosin wymaga więc autentyzmu woli, która mu towarzyszy.

Niedookreślone oczekiwania stają się autostradą do piekła perfekcjonizmu.

Świadomość swoich stanów emocjonalnych pozwala dbać o siebie, o swój dobrostan, a przede wszystkim pozwala budować poczucie bezpieczeństwa.

Warto pozwolić sobie na doświadczenie tego, że wyrażona złość nie szkodzi urodzie.

Jeśli wyłączymy złość jako informację o przekroczeniu granic, to narażamy się na bycie krzywdzonymi, nadużywanymi, wykorzystywanymi.

Wielu rodziców nawet nie zdaje sobie sprawy, że wychowuje dziecko jak miłego, potulnego kota, to nie może oczekiwać, że w dorosłym życiu będzie ono tygrysem – walczącym o siebie I stawiającym granice innym.

Człowiek jest całością, a w nim zmieszane są różne pierwiastki – jest anima i animus.

Kiedy człowiek doświadczy tego, że upada, i nauczy się, że po każdym upadku jest w stanie wstać i dalej działać, nabiera zaufania do swojego ciała, do siebie, do swoich możliwości powstawania.

(…) wybaczenie nie zwalnia z odpowiedzialności za to, co ktoś zrobił, jedynie jest naszym wyborem wzniesienia się ponad krzywdę w dalszym w naszym działaniu, by mieć spokój w sobie I tym samym wokół siebie.

Źródłem naszego prawa, żeby nie czuć się gorszymi i cieszyć się tym, co lubimy, jesteśmy my sami.

Dziecko, które doświadcza zaniedbania ze strony rodziców pochłoniętymi chorobami i zdających się nie radzić sobie z problemami, jest starającą się przetrwać ofiarą. Składa siebie i swoje życie w ofierze i wytrzymuje dużo, a nawet zdecydowanie za dużo.

„Człowiek w poszukiwaniu sensu”

Viktor E.Frankl
(…) Nie należy poszukiwać w życiu jakiegoś abstrakcyjnego sensu. Każdy człowiek ma swoje wyjątkowe powołanie czy misję, której celem jest wypełnienie konkretnego zadania. Nikt nas w tym nie wyręczy ani nie zastąpi, tak jak nie dostaniemy szansy, aby drugi raz przeżyć swoje życie.

Formułowanie pytania o sens życia w tak ogólny sposób przypomina pytanie mistrza szachowego:
„Mistrzu, czy możesz mi zdradzić, które posunięcie jest najbardziej skuteczne?

(…) zamiast pytać o sens swego życia, człowiek powinien uświadomić sobie, że to on sam jest adresatem tego pytania. Inaczej: życie każdemu z nas stawia pytania, a jedynym sposobem, aby mu odpowiedzieć, jest odpowiadać za swoje życie, być za nie odpowiedzialnym.

(…)logoterapia dostrzega w odpowiedzialności istotę ludzkiej egzystencji.

Nerwice noogenne nie są wynikiem sprzecznych popędów i impulsów, lecz raczej problemów egzystencjalnych. Wśród tych ostatnich znaczącą rolę odgrywa frustracja woli sensu.

Życie w obozie koncentracyjnym rozdzierało duszę człowieka, ujawniając jej na co dzień ukryte otchłanie.

Granica oddzielająca dobro od zła, która przebiega przez dusze wszystkich istot ludzkich, sięga głęboko, aż do samego dna otchłani, którą odsłaniał pobyt w obozie koncentracyjnym.

Aktywne życie daje człowiekowi możliwość realizowania swoich wartości poprzez kreatywną pracę, a bierna umiejętność odczuwania przyjemnych doznań pozwala mu odnaleźć spełnienie poprzez doświadczanie piękna, sztuki lub natury.

Ludzka egzystencja nie jest bowiem kompletna bez cierpienia i śmierci.

To, w jaki sposób człowiek akceptuje swoje przeznaczenie i cierpienie, jakie ono z sobą niesie, to, w jaki sposób bierze na barki swój krzyż, może być dla niego – nawet w najtrudniejszych chwilach – wyjątkową okazją do pogłębiania sensu własnego życia.

Człowiek może zatem wykorzystać szansę, jaką daje mu życie i wzrastać moralnie na przekór temu, co się z nim dzieje, ale może też ją odrzucić. Jego decyzja świadczy zaś o tym, czy jest godzien swojego cierpienia, czy nie.

Zasadniczo zatem każdy człowiek jest w stanie – nawet w tak skrajnych okolicznościach – decydować o tym,kim się stanie, zarówno pod względem psychicznym, jak i duchowym. Innymi słowy, nawet w obozie koncentracyjnym można zachować ludzką godność.

(…) Bo przecież to właśnie nasza wewnętrzna wolność, której nikt nam nie jest w stanie odebrać, nadaje życiu sens i znaczenie.

Ci, którzy orientują się, jak bliski jest związek między stanem umysłu człowieka – jego odwagą i nadzieją albo ich brakiem – a odpornością ludzkiego organizmu, z pewnością zrozumieją, że nagła utarta nadziei i odwagi może mieć wręcz katastrofalne skutki.

Rzeczą absolutnie niezbędną była fundamentalna zmiana nastawienia człowieka do jego życia.

(…) Żaden człowiek i żaden ludzki los nie może być porównywany z innym człowiekiem i innym losem. Każda sytuacja jest niepowtarzalna i każda wymaga innych reakcji. Czasami okoliczności, w jakich się znaleźliśmy, wymagają od nas sterowania własnym przeznaczeniem poprzez konkretne działania. Kiedy indziej lepiej jest skorzystać z okazji do kontemplacji i w ten sposób wygrywać swoje atuty.

Gdy człowiek odkrywa, że jego przeznaczeniem jest cierpieć, musi potraktować to cierpienie jako zadanie do wypełnienia – jedyne i wyjątkowe zarazem. Musi przyjąć do wiadomości, że także w cierpieniu pozostaje kimś wyjątkowym, samotnym bytem we wszechświecie”. Nikt mu nie ulży ani nie będzie cierpieć za niego. Ma on jednak unikatową szansę wyboru sposobu, w jaki uniesie swoje brzemię.

Organizm ludzki, w przeciwieństwie do umysłu, cechuje się mniejszą liczbą zahamowań.

Błędem byłoby zakładać, że wyzwolony więzień nie potrenował już duchowej opieki. Trzeba pamiętać, że człowiek, który tak długo żył pod ogromną presją psychiczną, pod odzyskaniu wolności może automatycznie znaleźć się w niebezpieczeństwie, zwłaszcza że wyzwolenie się spod owej presji nastąpiło w sposób dosyć gwałtowny.

Poszukiwanie sensu stanowi podstawową motywację w życiu człowieka, a nie jedynie „wtórną racjonalizację” instynktownych popędów.

Głównym zadaniem logoterapii jest pomoc pacjentowi w odnalezieniu sensu życia. Jest ona procesem analitycznym, jako że uświadamia człowiekowi ukryty logos jego egzystencji.

(…) Logoterapia różni się od psychoanalizy tym, że uważa człowieka za istotę, której podstawową motywację stanowi dążenie do wypełnienia sensu swojego życia, anie tylko do osiągnięcia zadowolenia i zaspokojenia swoich popędów i impulsów, pogodzenia sprzecznych roszczeń id, ego i superego czy adaptacji oraz przystosowania się do wymogów społeczeństwa i środowiska.

Niewątpliwie poszukiwanie sensu częściej prowadzi do stanu wzmożonego napięcia, aniżeli pomaga osiągnąć wewnętrzną równowagę. Ale to właśnie owo napięcie stanowi zasadniczy warunek zdrowia psychicznego.

(…) jeśli chodzi o wolę przetrwania w najtrudniejszych nawet warunkach, nic na całym świecie nie może się równać ze świadomością, że nasze życie ma sens.

(…) podstawą zdrowia psychicznego jest pewien stopień napięcia – rozdźwięk pomiędzy tym, co już osiągnęliśmy, i tym, co jeszcze musimy osiągnąć, albo tym, kim jesteśmy, a kim być powinniśmy. Tego rodzaju wewnętrzne napięcie jest nieodłączną cechą ludzkiej natury, a co za tym idzie, niezbędnym warunkiem zdrowia psychicznego.

(…) chcąc zadbać o zdrowie psychiczne pacjenta, terapeuta nie powinien obawiać się prowokowania silnych napięć poprzez zwrócenie pacjentowi uwagi na sens jego życia.

Głównym przejawem egzystencjalnej pustki jest stan permanentnego znudzenia.

Przyjrzyjmy się na przykład tak zwanej nerwicy niedzielnej, rodzajowi depresji dotykającej ludzi, którzy z chwilą, gdy zabiegany tydzień dobiega końca, nie mają czym wypełnić czasu i uświadamiają sobie własną wewnętrzną pustkę. Owa egzystencjalna pustka jest przyczyną niemałej liczby samobójstw.

Powszechnie występujące zjawiska, takie jak depresja, agresja i nałogi, trudno byłoby zrozumieć, nie biorąc pod uwagę leżącej u nich podstaw egzystencjalnej pustki. Jest ona również główną przyczyną kryzysu psychicznego emerytów i ludzi starszych.

Egzystencjalna pustka może przybierać różne oblicza. Czasami sfrustrowana wola sensu bywa pośrednio kompensowana przez wolę mocy, w tym również przez jej najbardziej prymitywną formę, jaką jest tak zwana wola pieniędzy. Kiedy indziej miejsce sfrustrowanej woli sensu zajmuje wola przyjemności, dlatego też frustracja egzystencjalna jest często kompensowana przez zachowania seksualne.

Miłość to jedyna droga, aby w pełni ogarnąć pełnię jestestwa drugiego człowieka. Nikt nie zdoła całkowicie uświadomić sobie istoty swego bliźniego, o ile go nie pokocha.

Logoterapia nie uważa miłości za epifenomen impulsów oraz popędów seksualnych rozumiany jako tak zwana sublimacja. Miłość jest zjawiskiem równie pierwotnym, jak seks. Seks jest zazwyczaj sposobem wyrażania miłości.

Nigdy nie powinniśmy zapominać, że sens życia można odnaleźć nawet wtedy, gdy znajdziemy się w beznadziejnej sytuacji, twarzą w twarz z przeznaczeniem, którego nie sposób zmienić. Jedyne, co możemy wówczas zrobić, to być świadkami czegoś wyjątkowego, do czego zdolny jest tylko człowiek, a mianowicie przemiany osobistej tragedii w triumf ludzkiego ducha, upadku w zwycięstwo.

Cierpienie w pewnym sensie przestaje być cierpieniem w chwili, gdy nada się mu sens, choćby sens ofiary.

Przyjmowanie cierpienia, które nie jest konieczne, to masochizm, a nie heroizm.

(…) sens życia ma charakter bezwarunkowy, ponieważ obejmuje nawet potencjalny sens nieuniknionego cierpienia.

Zadaniem człowieka nie jest bowiem, jak nauczają niektórzy filozofowie egzystencjalni, cierpliwie znosić bezsens życia, lecz raczej własną niemożność opisania jego bezwarunkowego sensu w sposób racjonalny. Logos jest bowiem głębszy od logiki.

Logoterapia, doceniając rolę przejściowości ludzkiej egzystencji, nie jest w swej istocie pesymistyczna, lecz raczej aktywistyczna.

(…) pesymista przypomina człowieka, który z lękiem i smutkiem obserwuje, jak wiszący na ścianie kalendarz, z którego codziennie zdziera kolejną kartkę, z każdym dniem staje się cieńszy.

Błędne koło schematów psychologicznych nie ulega bowiem przerwaniu za sprawą egocentryzmu neurotycznej jednostki, wyrażanego e formie litości czy pogardy dla samego siebie – warunkiem uzdrowienia jest samotranscendencja.

Egzystencjalna pustka,która jest przejawem masowej nerwicy naszych czasów, może być zdefiniowana jako osobista i indywidualna forma nihilizmu.

Człowiek nie podlega całkowicie zewnętrznemu warunkowaniu i zewnętrznym wpływom, lecz sam świadomie decyduje, czy ulec danym okolicznościom, czy im się przeciwstawić. Innymi słowy, ma nieograniczoną wolność samookreślenia się.

(…) każda ludzka istota ma wolność stałej przemiany.

Człowiek zdolny jest zmienić świat na lepsze tylko wtedy, gdy jest to możliwe, może natomiast zmieniać siebie na lepsze zawsze, gdy tylko jest to konieczne.

Wolność nie jest jednak ostatnim słowem. Wolność stanowi jedynie część historii i tylko połowę prawdy. Wolność to nic innego, jak negatywny aspekt zjawiska, którego pozytywnym aspektem jest odpowiedzialność.

Nasze pokolenie cechuje realizm, ponieważ mieliśmy okazję przekonać się, jaki naprawdę jest człowiek. Jest on wszak istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła do owych komór z podniesioną głową i modlitwą Pańską -Szema Jisrael – na ustach.

Całkowite wytłumaczenie danej zbrodni równałoby się usprawiedliwieniu winy zbrodniarza i uznaniu go za popsutą maszynę, a nie za istotę wolną i odpowiedzialną.

Nieodwracalność ludzkiego życia zdecydowanie wpływa na nasze szanse obrania właściwej drogi i możliwości wypełniania sensu.

„Strategia życia”

Józef Erwin Onoszko

„Ludzie pytani o to, czym jest szczęście, na ogół nie potrafią zdefiniować tego stanu, natomiast przekładają go na na pojęcia ogólnie znane, tj. zdrowie, pieniądze, miłość, rodzina, samochód, dom, wycieczki, zabawa itp”

„Szczęście jest to nieustający stan zadowolenia”. Władysław Tatarkiewicz

„Gdyby droga była łatwa, mielibyśmy raj na ziemi, a wszyscy wokół tryskaliby zadowoleniem.”

„Silna wola prowadzi do zwiększonej odporności na stres, bakterie, wirusy oraz regeneruje organizm i przedłuża życie”.

„Rozwój woli należy realizować na wielu płaszczyznach, aby stać się odpornym na przeciwności losu, osiągać sukcesy i cele życiowe, odporność i zdrowie”.

„Zasada, którą należy wprowadzić w życie, dotyczy przede wszystkim profilaktyki, nie leczenia”.

„Ludzie chodzący z nosem po ziemi nigdy nie zobaczą, że jest coś ponad nimi”.

„Przy nierównomiernym rozłożeniu ładunku każdy statek zatonie, każdy samolot spadnie, a cóż dopiero człowiek miotany przez tajfuny życia”.

„Jeśli coś cię denerwuje lub niepokoi, jeśli źle się czujesz, to znaczy, że twoje zmysły nie dostały pokarmu, są głodne i niezaspokojone”.

„Przez szacunek do samego siebie unikaj całowania ust, skóry i dłoni osób wywołujących w tobie odrazę i niechęć. Jeśli musisz to zrobić, zrekompensuj to sobie przyjemnym pocałunkiem lub jedzeniem”.

„Powinniśmy oceniać zawsze siebie, nie innych, bo nie znamy pobudek zachowania innych ludzi i okoliczności też nie są nam do końca znane”.

„(…) najkrótszą drogą do choroby i śmierci są brak odporności i zawziętość emocjonalna”.

„Pieniądze są jednym z najgenialniejszych wynalazków ludzkości i jeśli tylko okoliczności sprzyjają, to posiadanie ich jest jak najbardziej pożądane.”

„Świadomość dobrobytu jest naturalnym stanem jedności z duchem, naturą, ludzkością i twoim wewnętrznym „ja””.

„Świadomość biedy jest obawą przed brakiem i zaprzeczeniem wartości siebie samego. Jest to brak zaufania do naturalnej obfitości życia, ignorowanie swoich własnych twórczych możliwości”.

„Kiedy już jesteśmy zestrojeni z naszą prawdziwą naturą, zaczynamy kochać pracę, ponieważ staje się ona zewnętrzną ekspresją naszej istoty. Wtedy mamy dostęp do potężnych zasobów entuzjazmu i energii, które pozwalają nam osiągać finansowe sukcesy, zdrowie i szczęście”.

„Każde wydarzenie może być dobre lub złe, wszystko zależy od punktu widzenia”.

„Również w twoim życiu wydarzenia uznawane ogólnie za tragiczne są niezbędne do rozwoju świadomości twojej i następnych pokoleń”.

„Każda próżnia musi być wypełniona”.

„Nic nie znajduje się w stanie wypoczynku, wszystko jest w ruchu, wszystko wibruje”.

„Pierwszą podstawową potrzebą człowieka jest pragnienie ciepła. Jego brak uniemożliwia życie. W naturalny sposób ciepło zapewnia łono matki”.

„Trzeba, abyś uświadomił sobie, że najcięższe boje będziesz staczać sam ze sobą”.

„Im jesteśmy silniejsi, tym więcej jesteśmy w stanie znieść”.

„Samoakceptacja i krztyna egoizmu pomogą nam być nie tylko szczęśliwymi ludźmi, lecz także dobrymi kompanami”.

„Człowiek pozbawiony swojego miejsca jest okaleczony, niepełny, zagubiony. Jest jak dryfujący statek pozbawiony portu, do którego mógłby zawinąć”.

„Nie powinniśmy marnować energii na rzeczy zbędne, które nie przynoszą żadnego pożytku, a tylko niepotrzebnie zabierają nam czas i wybijają z rytmu.”

„To, co się dzieje w naszym domu – porządek czy bałagan – ma na nas wpływ i znajduje odzwierciedlenie w naszym umyśle i organizmie”.

„Trzeba zastosować elastyczność myślenia, szerzej spojrzeć na problemy, działać jak woda i wiatr, które w przypadku napotkania zbyt dużego oporu opływają przeszkodę i znajdują inną drogę do osiągnięcia celu”.

„Widząc jedną drogę do osiągnięcia celu, zamykamy się na inne. To nie jest uniwersalizm, lecz prymitywizm. A uniwersalizm to nic innego, jak właśnie poszerzona świadomość, szukanie innych rozwiązań, innych dróg wyjścia z sytuacji”.

„Funkcjonowanie wszechświata można porównać do funkcjonowania organizmu ludzkiego. Tak jak wszystkie elementy w organizmie są potrzebne, tak i we wszechświecie również”.

„W życiu bowiem najważniejsze jest to, by człowiek robił coś, co sprawia mu radość i dzięki czemu odczuwał satysfakcję, życiowe spełnienie”.

„Ważne, by dbać na bieżąco o pozbywanie się wszelkich obciążeń i namolnych ludzi – wszystkiego, co kradnie energię potrzebną do osiągnięcia celu”.

„(…) jeśli się czegoś nie da uniknąć, to należy się z tym pogodzić – najlepiej przez poznanie i zrozumienie danego zjawiska, czyli uświadomienie; oczywiście uświadomienie będzie fragmentaryczne, jak fragmentaryczna jest zazwyczaj wiedza o sobie samych”.

„Jeżeli człowiek się doskonali, doskonalą się jego elementy fizyczne, psychiczne, jego mózg”.

„Każdy przepływ energii przez komórkę daje w wyniku pole magnetyczne, które jest łącznikiem niezbędnym do powstania aktu twórczego”.

„(…) jeżeli energia będzie przepływała bez przeszkód przez komórki, zajdzie akt twórczy, natomiast z chwilą, gdy w pewnym miejscu przepływ energii zostanie zahamowany, zacznie się ona zagęszczać i przekształcać w ciało stałe, obce dla organizmu. Ciało to może w czasie przekształcać się we wrzody, guzy i w efekcie wywołać ogniska chorobowe”.

„Jedynym rozwiązaniem jest pozytywne nastawienie do problemów, co wiąże się oczywiście z wyższym stopniem świadomości, czyli rozumieniem, akceptacją i praktycznym wykorzystaniem funkcjonowaniem natury”.

„Ludzie nie chcą być szczęśliwi, wolą mieć rację”.

„Nie powinniśmy zapamiętywać na długo poczucia krzywdy, a złych doświadczeń z przeszłości przenosić na codzienne funkcjonowaniem. Inaczej mówiąc, pamiętaj to, co potrzebne i zapominaj o tym, co cię gnębi”.

„Im szerszy horyzont myślowy, tym ocena sprawiedliwsza”.

„Zaplecze to też nasze pokłady siły, energii, zaangażowania. Gdy się wyczerpują, popadamy w choroby, dlatego tak ważny jest odpoczynek”.

„Każda, nawet najmniejsza zmiana w naszym życiu powinna być zabezpieczona przed ewentualną klęską. Bez wyjścia awaryjnego ucieczka z pożaru byłaby niemożliwa i zginęliby ludzie”.

„(…) porażki przydarzają się nam po to, byśmy wyciągali z nich wnioski i by nas konstruktywnie umacniały”.

„(…) beznadziejna sytuacja może w ostatecznym rozrachunku przynieść nieoczekiwane i bardzo korzystne efekty”.

(praktycznie niedostępna)

„Kiedy ciało mówi nie”

Gabor Mate

„Stres stanowi skomplikowaną kaskadę fizycznych i biochemicznych reakcji na silne bodźce emocjonalne”.

„Tłumienie emocji (…) skutkuje rozbrojeniem mechanizmów chroniących organizm przed chorobą”.

„Relacje między umysłem a ciałem należy dostrzegać w celu zrozumienia nie tylko choroby, lecz także zdrowia”.

„Wstyd jest najgłębszą z 'negatywnych emocji’ – zrobimy niemal wszystko, by go uniknąć”.

„Zrozumienie delikatnej równowagi wzajemnych relacji między dynamiką psychiki, środowiskiem emocjonalnym a fizjologią ma ogromne znaczenie dla naszego dobrostanu”.

„Intensywność przeżywania stresu i jego długofalowe konsekwencje zależą od wielu czynników o ściśle indywidualnym charakterze”.

„To, co definiuje stres dla każdego z nas, jest wypadkową osobistych skłonności oraz – nawet w większym stopniu – osobistej historii”.

„Reakcja na stres może więc być rozumiana nie tylko jako odpowiedź organizmu na zagrożenie, lecz także jako próba podtrzymania homeostazy w obliczu wykrytego niebezpieczeństwa”.

„Jaka cecha wspólna łączy wszystkie stresory? Każdy z nich reprezentuje brak bądź groźbę utraty czegoś, co organizm postrzega jako niezbędne do przetrwania”.

„Długookresowy wysoki poziom kortyzolu wykazuje destrukcyjny wpływ na tkanki. Chronicznie podwyższony poziom adrenaliny zwiększa ciśnienie krwi i uszkadza serce”.

„Wydaje się, że im wyższy poziom rozwoju gospodarczego, tym mocniej znieczulamy się na emocjonalne aspekty funkcjonowania. Nie wyczuwamy już, co się dzieje w naszych ciałach, i przez to nie umiemy kierować się instynktem samozachowawczym”.

„Chcąc chronić się przed zagrażającymi zdrowiu ukrytymi stresami, musimy rozwijać kompetencję emocjonalną, zaś aby wyzdrowieć – musimy ją odzyskać”.

„U osób o słabym poczuciu własnego ja często dochodzi do niezdrowej fuzji tożsamości z tożsamością innych ludzi”.

„Choroba często sprawia, że ludzie zaczynają postrzegać siebie w innym świetle i dokonują przeglądu całego swojego życia”.

„Odczuwanie smutku czy gniewu nie przynosi dziecku żadnej ulgi, kiedy nie ma nikogo, kto mógłby te emocje przyjąć, dodać mu otuchy i pocieszyć. Woli się wtedy usztywnić, trzymać wszystko w sobie”.

„Asertywność pozwalająca na obronę własnych granic może, a wręcz powinna sprawiać wrażenie agresywnej, kiedy zachodzi taka potrzeba”.

„Oddzielanie aspektu hormonalnego od emocjonalnego jest sztuczne.”

„Tłumienie gniewu zwiększa ryzyko pojawienia się nowotworu z bardzo praktycznego powodu, jakim jest narażanie organizmu człowieka na silniejszy stres psychiczny”.

„Prawidłowo zintegrowany emocjonalnie i funkcjonujący we wspierającej go relacji człowiek będzie całkowicie odmiennie przeżywał śmierć członka rodziny niż osoba samotna (…) dręczona chronicznym poczuciem winy spowodowanym uwarunkowaniem w dzieciństwie”.

„Kobieta, która poślubi niedojrzałego mężczyznę, staje się matką także dla niego, nie starcza jej więc otwartości i energii dla dzieci”.

„Gdyby palenie powodowało raka płuc, na chorobę tę zapadałby każdy palacz”.

„(…) wyparcie emocjonalne i palenie tytoniu działają synergicznie jako czynniki wywołujące nowotwór płuc, przy czym im silniejsze jest wyparcie, tym mniejszych szkód wywołanych tytoniowym dymem potrzeba, by doprowadzić do zachorowania”.

„Fizjologiczny i psychiczny aspekt aktywności organizmu nie są niezależne; oba są elementami funkcjonowania supersystemu, którego składników nie należy dłużej traktować jako oddzielnych czy autonomicznych mechanizmów”.

„Nawyki żywieniowe są bezpośrednio związane z problemami emocjonalnymi, mającymi swój początek w okresie dzieciństwa, a także z aktualnymi stresami”.

„Poczucie beznadziei rodzi się w wyniku długotrwałej niezdolności do bycia prawdziwym sobą na najgłębszym poziomie”.

„Dziecko nieszczęśliwej matki będzie starało się o nią troszczyć, ukrywając własne krzywdy, aby dodatkowo jej nie obciążać. Jego rolą staje się bycie samowystarczalnym zamiast 'potrzebującym’ (…)”

„W podejściu holistycznym, które priorytetowo traktuje człowieka, a nie badania krwi czy analizy histopatologiczne, uwzględnia się indywidualną historię życia pacjenta”.

„U człowieka, który nie miał szans nauczyć się efektywnego wyrażania emocji, przeżycia emocjonalne przemieniają się w potencjalnie szkodliwe zdarzenia biologiczne”.

„Emocjonalny kontekst dzieciństwa w połączeniu z wrodzonym temperamentem daje początek cechom charakteru”.

„Cechy, które wydają nam niezbywalne, mogą być tylko nawykowymi technikami obronnymi, jakie nieświadomie przyjęliśmy. Ludzie często identyfikują się z takimi nabytymi wzorcami, wierząc, że stanowią one nieodłączną część ich tożsamości”.

„Stan zapalny to genialny w swej istocie proces, który sam organizm wywołuje w celu odizolowania i zniszczenia wrogich czynników biologicznych i toksycznych cząstek”.

(…) nasilenie choroby zmusza pacjentów do unikania stresujących relacji. Ciało mówi 'nie’”.

„Rozwój jest procesem przechodzenia od regulacji całkowicie zewnętrznej do samoregulacji, o ile pozwala na to nasz program genetyczny”.

„Intymność emocjonalna jest psychologiczna i biologiczną koniecznością”.

„Emocje interpretują otaczający nas świat. Pełnią funkcję sygnalizacyjną (…)”.

„Do zaspokojenia potrzeby więzi u istot ludzkich potrzebne jest coś więcej niż tylko fizyczna bliskość i dotyk. Równie ważne są korzystne relacje emocjonalne, w szczególności zaś stopień dostrojenia (ang. attunement)”.

„Mając świadomość wielopokoleniowego wzorca zachowań i chorób oraz wpływów społecznych, które kształtują życie rodzin i pojedynczych ludzi, możemy wyzbyć się nieprzydatnej i niemającej podstaw naukowych postawy obwiniania”.

„Nie zaczęło się od ciebie”

Mark Wolynn

„Wszystko, co się nam przydarza ma wartość, nawet jeśli nie potrafimy jej od razu docenić. Wszystko, co nas spotyka, w końcu dokądś nas prowadzi”.

„Nie da się tego obejść: historia rodziny to nasza historia. Czy nam się to podoba, czy nie, nosimy ją w sobie”.

„Odrzucenie rodziców oddala nas tylko od samych siebie i zwiększa cierpienie”.

„(…) zdolność przyjmowania miłości od innych ludzi jest powiązana z moją zdolnością przyjmowania miłości od mojej matki”.

„Czasami serce musi pęknąć, żeby mogło się otworzyć”.

„(…)zdrowienie to praca wewnętrzna”.

„Podczas traumatyzującego wydarzenia następuje rozproszenie i dezorganizacja myśli, a to sprawia, że nie daje się później połączyć wspomnień z tym, co naprawdę się stało”.

„Podświadomie reagujemy na pewne osoby, zdarzenia czy sytuacje w stary, znany sposób, który jest echem przeszłości”.

„Unikanie bólu zbyt trudnego do zniesienia jest częścią ludzkiej natury, jednak blokowanie uczuć hamuje również procesy gojenia się ran i doznawanie ulgi”.

„Historia, którą dzielisz z rodziną, zaczyna się jeszcze przed chwila twojego poczęcia”.

„Najnowsze odkrycia biologii komórkowej, neurobiologii, epigenetyki i psychologii rozwojowej dowodzą potrzeby sięgania trzy pokolenia wstecz, żeby zrozumieć mechanizmy rządzące powtarzającymi się traumami i cierpieniem”.

„Rodzice przekazują dalej wzory opieki rodzicielskiej, jakiej sami doświadczyli”.

„Więź między matką a płodem jest kluczowa dla rozwoju obwodów neuronowych”.

„Podczas pierwszych dziewięciu miesięcy życia poza ciałem matki proces rozwoju neuronalnego jest kontynuacją rozwoju w życiu płodowym”.

„Jeżeli matka nosi w sobie odziedziczoną traumę lub doświadczyła zerwania więzi z własną matką, wpływa to na więź, którą tworzy z własnym dzieckiem, i naraża tę więź na osłabienie”.

„(…) kłopoty z więzią matka – dziecko mogą zacząć się długo przed naszym poczęciem. Ich skutki zapisują się w podświadomości i żyją w ciele jako somatyczne wspomnienia, które ożywają pod wpływem sytuacji przypominających odrzucenie lub porzucenie”.

„Odtworzenie traumy nie musi być dokładnym powtórzeniem wydarzenia z przeszłości”.

„Kiedy jesteś splątany, nieświadomie niesiesz ze sobą uczucia, symptomy, zachowania i trudy przodka, tak jakby były twoje własne”.

„Jednym z podstawowych sposobów leczenia jest pozwolenie, żeby jakieś doświadczenie lub obraz poruszyło nas tak mocno, by przyćmić żyjące w nas nadal emocje i doznania związane z traumą”.

„Nasz umysł ma zdolność leczenia się poprzez obrazy. Obrazy wnikają w nasze ciało i wsiąkają w umysł, niezależnie od tego, czy wyobrażamy sobie scenę przebaczenia, komfortu, odpuszczenia, czy po prostu wizualizujemy sobie twarz ukochanej osoby”.

„Traumy z przeszłości zostawiają po sobie ślady, które możemy uruchomić. Słowa naładowane emocjami i zdania wyrażające najgłębsze lęki często prowadzą do nieprzepracowanych traum”.

„Traumatyczne doświadczenia często zostają zapisane w pamięci niedeklaratywnej.”

„Niewypowiedziane doświadczenia zamieszkujące naszą podświadomość są wszechobecne. Pojawiają się jako specyficzne elementy naszego języka. Wracają w powtarzających się symptomach i trudnych do wyjaśnienia zachowaniach”.

„Siła życiowa od rodziców płynie do nas bez przerwy. Nic nie musimy robić, musimy ją tylko przyjąć”.

„Kiedy zlewamy się z rodzicem, nieświadomie współdzielimy aspekt, zwykle negatywny, jego doświadczenia. Powtarzamy i przeżywamy ponownie sytuacje i okoliczności, nie potrafiąc zobaczyć tego związku i uwolnić się”.

„Dziecko, które bierze na siebie ciężary rodziców – świadomie lub nieświadomie – pozbawia się doświadczenia bycia obdarowanym, co może spowodować niezdolność do przyjmowania w związkach w dorosłym życiu”.

„Jeżeli naprawdę chcemy otworzyć się na życie i doświadczać radości, jeżeli naprawdę pragniemy głębokich i satysfakcjonujących związków, dobrego zdrowia i zdolności do samoregeneracji, jeżeli rzeczywiście chcemy wykorzystywać w życiu cały swój potencjał i nie mieć uczucia, że jesteśmy pęknięci w środku, musimy najpierw naprawić relacje z rodzicami”.

„Gdy cierpienie nas przytłacza, musimy wreszcie zadać sobie pytanie: czyje uczucia tak naprawdę przeżywam?”

„Słowa, których używamy, żeby opisać nasze zmartwienia i trudności, mówią więcej, niż sądzimy”.

„W wewnętrznej skardze kryć się mogą odpowiedzi, których szukasz”.

„Skargi, problemy i objawy mogą działać jak drogowskazy kierujące nas w drogę tego, co jeszcze nieprzepracowane”.

„Obraz rodziców, który nosisz w sobie, wpływa na jakość twojego życia”.

„Niestety, milczenie na temat przeszłości wcale nie chroni kolejnych pokoleń.”

„To co ukryte przed wzrokiem często zyskuje na intensywności”.

„Wyciągając to co niewidoczne na światło dzienne, zyskujemy wolność, żeby kochać i być kochanym”.

„Nieprzepracowane rodzinne traumy mogą powodować, że sukces nie może do nas przyjść, a my nie potrafimy go przyjąć”.

„Gdy doświadczymy zerwania wczesnej więzi z matką, chmura strachu i braku zaufania może zatruć całe nasze życie”.

„Ograniczenia wynikające z odrzucenia ojca są równie dotkliwe. Mężczyzna, który odrzuca ojca, może na przykład czuć się skrępowany w otoczeniu innych mężczyzn. Może również niechętnie i z wahaniem brać na siebie odpowiedzialność wynikającą z bycia ojcem(…)”

„Co Ci się przydarzyło?”

Bruce D. Perry, Oprah Winfrey

„Życiowe doświadczenia formują sposób, w jaki się porządkują i funkcjonują kluczowe układy naszych mózgów, więc każde z nas widzi i pojmuje świat unikalnie”.

„Już w łonie matki rosnący mózg dziecka zaczyna gromadzić skrawki ludzkiego doświadczenia”.

„Na bazie traumy wczesnodziecięcej może powstać cały zespól przekonań i postępowania, który będzie się utrzymywał przez całe życie”.

„Nasz mózg kataloguje szeroki zakres danych, które napływają z naszej rodziny, społeczności, kultury, a także z mediów. Próbując pojąć sens przechowywanych wiadomości, zaczyna kształtować obraz świata”.

„Rytm to podstawa dla zdrowego ciała i zdrowego umysłu.”

„Równowaga stanowi rdzeń zdrowia”.

„Korzeniami zdrowia są rytm i regulacja”.

„Ludzka zdolność do bliskości, do regulowania się i bycia regulowanym, do nagradzania i bycia nagradzanym stanowi klej, który spaja rodziny i społeczności”.

„Nasz wewnętrzny obraz świata staje się samospełniającą przepowiednią; projektujemy to, czego oczekujemy, a w ten sposób to przywołujemy”.

„Długofalowe skutki stresu wynikają ze wzorca uruchamiania reakcji stresowej”.

„Kiedy tracimy równowagę – wewnętrzny balans – na pomoc przychodzą mechanizmy reagowania na stres”.

„Odnalezienie równowagi może być wyczerpującym wyzwaniem dla każdego, czyj mechanizm reagowania na stres został zaburzony przez traumę”.

„Próby ucieczki od emocjonalnego cierpienia mogą prowadzić do ekstremalnych, a nawet destrukcyjnych metod regulacji”.

„Pamiętaj również, że człowiek 'zaraża emocjami’; wyczuwamy zmartwienia innych”.

„Więzi zapewniają nam regulację i satysfakcję”.

„Więzi stawiają opór sile przyciągania, jaką mają uzależnienia behawioralne. One stanowią klucz”.

„Kluczową zasadą neuroplastyczności jest specyficzność. Żeby w jakiejś części mózgu zaszła zmiana, ta konkretna część musi zostać aktywowana”.

„Poczucie przynależności i bycia kochanym to rdzeń ludzkiego doświadczenia”.

„To, co ci się przydarzyło w niemowlęctwie, ma głęboki wpływ na twoją zdolność do kochania i bycia kochanym”.

„Rozwijający się mózg niemowlęcia kształtuje się za sprawą tysięcy przepełnionych miłością, czujnych interakcji”.

„Zdolność do kochania stanowi rdzeń sukcesu ludzkości”.

„Nasz gatunek żyje dzięki spoiwie relacji, a miłość stanowi najmocniejszy relacyjny klej”.

„Doświadczenia dzieciństwa dosłownie wpływają na biologię mózgu”.

„Wczesne doświadczenia rozwojowe naprawdę wpływają na każdy aspekt funkcjonowania człowieka – zarówno wtedy, kiedy były to stałe, przewidywalne i pełne miłości interakcje, jak i wtedy, kiedy występował chaos, poczucie zagrożenia, nieprzewidywalność lub brak miłości”.

„Okazywanie i odczuwanie miłości zależy od umiejętności bycia obecnym, uważnym, wyczulonym i czujnym wobec drugiej istoty ludzkiej”.

„Więzi mają moc, która stanowi przeciwwagę dla niekorzystnych doświadczeń”.

„Intensywność emocji związaną z odwiedzaniem ruin zniszczonego przez traumę życia możesz wytrzymać przez zaledwie kilka sekund, zanim twój mózg podejmie działania, by ochronić cię przed bólem”.

„Trauma zostawia cię w ruinie. Musisz odbudować swój wewnętrzny świat. Elementem tej odbudowy, czyli procesu zdrowienia, jest powracanie do roztrzaskanej skorupy dawnego światopoglądu; przesiewasz guzy, szukając tego, co pozostało – odłamków siebie”.

„Twoje własne doświadczenia oraz echa doświadczeń przodków wpływają na twoje myślenie, odczuwanie i zachowanie”.

„Podstawowa zasada zdrowego rozwoju brzmi: poczucie bezpieczeństwa i stabilności to fundamenty zdrowych postępów”.

„Odporność psychiczna nie stanowi stałej, wrodzonej cechy, tylko jest zdolnością, która może się zmieniać w czasie”.

„Empatia to zdolność wejścia w czyjaś skórę -zarówno w sensie emocjonalnym, by poczuć trochę tego, co może czuć ta druga osoba, ale także w znaczeniu poznawczym, by ujrzeć sytuację z jej perspektywy”.

„Pojmowanie nadrzędności więzi międzyludzkich to mądrość, którą utracił nasz współczesny świat”.

„Wyczerpany, sfrustrowany dorosły nie jest w stanie nikogo wyregulować”.

„Dbanie o siebie ma wielką siłę”.

„Niekorzystne doświadczenia, wyzwania, rozczarowanie, strata, trauma – to wszystko może się przełożyć na zdolność do głębokiej empatii, do mądrości życiowej”.

„Ciało pamięta” tom 2

Babette Rothschild

„Utrata kontroli leży u podstaw PTSD.”

„Utrata mechanizmów obronnych, takich jak wyparcie, unikanie itp., niezbędnych do przepracowania wspomnień traumy, pogłębia niestabilność. To logiczne: gdy burzysz mechanizm obronny, radzenie sobie staje się trudniejsze”.

„Gdy klient jest relatywnie stabilny, zazwyczaj można bezpiecznie otworzyć puszkę Pandory – powrócić do jego wspomnień traumy, aby je przetworzyć i zrozumieć, co się stało”.

„Uznanie faktu zaistnienia traumy i potwierdzenie objawów towarzyszących to istotne elementy terapii.”

„Mindfulness to główny sprzymierzeniec na wszystkich etapach terapii traumy, techniki te są jednak szczególnie istotne w etapie 1, podczas budowania podstaw zakotwiczania w tu i teraz”.

„Praktyka uważności może być jednak trudna dla niektórych osób z PTSD oraz dla osób z zaburzeniami lękowymi i napadami paniki”.

„Czas potrzebny na przepracowanie wspomnienia traumy zależy od wielu czynników, ale jeśli przeznaczymy go dostatecznie dużo, by zapewnić klientowi bezpieczeństwo i stabilizację w trakcie etapu 1, to terapia będzie krótsza i łatwiejsza”.

„Dobra wiadomość jest taka, że możemy zmienić wpływ, jaki przeszłość nadal wywiera na nas i na naszych klientów, oraz to, jak wpłynie na nas w przyszłości.”

„Doświadczenie somatyczne uczy klienta śledzenia bieżących reakcji na wspomnienie traumy, a zwłaszcza odczuć płynących z ciała, impulsów mięśniowych, emocji i myśli – nie tych z przeszłości, lecz tych pojawiających się w chwili obecnej”.

„EMDR zajmuje się bieżącym efektem poprzez konkretny aspekt protokołu, w którym klient zwraca również uwagę na bieżącą emocję i odczucia płynące z ciała oraz na coś, co określa się mianem poznania negatywnego(…).”

„Odnajdowanie sensu w traumie może polegać między innymi na lepszym zrozumieniu, zmianie punktu widzenia, co zwykle określa się mianem doświadczania 'aha’!”

„Pamiętaj, że uczynienie priorytetu z wyjścia z traumy ma charakter kompleksowy. Każdy człowiek powracający do zdrowia oraz odzyskujący prawdziwą stabilizację i poczucie bezpieczeństwa zawsze ma możliwość przetworzenia i przepracowania wspomnień traumy”.

„(…)osoby, które doznały traumy, są podatne na ekstremalne zakłócenia układu nerwowego, co czasami prowadzi do nieprzewidywalnych reakcji emocjonalnych i somatycznych.”

„Układ nerwowy człowieka jest złożony. Jego dwie najważniejsze części to: ośrodkowy układ nerwowy (mózg i rdzeń kręgowy) oraz obwodowy układ nerwowy, który składa się z części motorycznej i sensorycznej”.

„Osoby z normalnie uregulowanym układem nerwowym i w normalnych sytuacjach życiowych zwykle oscylują pomiędzy niskim a umiarkowanym poziomem pobudzenia(…)”.

„Pobudzenie mieszczące się w zakresie zagrożenia życia rozregulowuje AUN oraz skłania do reakcji ucieczki, walki i zamarcia”.

„Interoreceptory gromadzą informacje z wnętrza organizmu. Stanowią one bezpośrednie połączenie z emocjami i ciałem, jak również z pamięcią emocjonalną. Koncentracja na interoreceptorach, na przykład na wrażeniach w żołądku bądź uczuciu gwałtownego bicia serca, pomaga rozpoznać bieżące doświadczenie wewnętrzne”.

„Eksteroreceptory gromadzą informacje ze środowiska zewnętrznego względem ciała. To przez nie (to, co widziane, słyszane, smakowane i dotykane) kształtuje się percepcja bieżącej rzeczywistości zewnętrznej”.

„Podwójna świadomość (…) – czyli balansowanie pomiędzy interoreceptorami a eksteroreceptorami – jest cenną umiejętnością, nawet jeśli opanowanie jej w przebiegu terapii może zająć trochę czasu”.

„Oscylowanie pomiędzy bieżącym efektem awersyjnego wspomnienia a bieżącym efektem wspomnienia pozytywnego pomaga w uporaniu się z traumatycznym wspomnieniem”.

„Monitorowanie stanu klienta w trakcie przeprowadzenia wywiadu na temat jego przeszłości jest szczególnie ważne podczas zadawania pytań dotyczących trudnych sytuacji życiowych i traumy.”

„Bardzo ważne jest to, by relacja dotycząca historii traumy ograniczała się do ogólnych stwierdzeń, bez podawania szczegółów”.

„Gdy w grę wchodzą kwestie bezpieczeństwa, terapeuta jest zobowiązany wkroczyć i wcisnąć hamulce”.

„Warto pamiętać, że terapia traumy musi dotyczyć klienta, jego ciała, jego umysłu i jego życia.”

„Bezsprzecznie ludzie są tak zaprogramowani, aby radzić sobie z przeciwnościami. Już sama nasza nieustająca egzystencja stanowi dobitne tego świadectwo”.

„Ramy codzienności i zajęcie umysłu mogą stanowić pomocną przeciwwagę dla trudności powodowanych traumą”.

„Codziennie ludzie pokonują traumę dzięki własnym naturalnym zasobom”.

„Zasoby rodzą zasoby. Często wystarczy zidentyfikować jeden, aby inne stały się bardziej widoczne”.

„Zaangażowanie wszelkiego typu zasobów poprawia jakość życia. Łatwo zapomnieć, że zasobem może być niemal wszystko”.

„Wszelkiego typu wspomnienia, zwłaszcza te dotyczące osób, które były miłe, wspierające i pomocne, jak również miejsc – bezpiecznych, spokojnych czy chronionych – można pielęgnować poprzez pamięć somatyczną bądź mentalną i wykorzystywać jako pomoc w wychodzeniu z traumy bądź radzeniu sobie z jej wspomnieniem”.

„Markery somatyczne dobrych wspomnień często są równie silne jak te związane z traumą (a bywają nawet silniejsze od nich)”.

„Jak zerwać z nałogiem bycia sobą”

dr Joe Dispenza

„Prawdziwa motywacja pojawia się, kiedy zaczynamy dokładnie przyglądać się swoim przekonaniom”.

„Wydaje się, że ludzie z natury wzdragają się przed zmianą, dopóki sytuacja się nie pogorszy, stając się tak uciążliwa, że nie da się już dłużej wytrzymać”.

„Możemy się uczyć i zmieniać, cierpiąc, albo możemy się rozwijać w stanie radości i inspiracji. Większość postępuje zgodnie z tą pierwszą. Żeby wybrać tę drugą, wystarczy przyjąć do wiadomości, że zmiana prawdopodobnie przysporzy nam nieco dyskomfortu i niedogodności, a także przerwie przewidywalną rutynę, zastępując ją na pewien czas niewiadomą”.

„Kiedy czujesz, jakby jakaś potencjalna przyszła rzeczywistość zaczynała cię otaczać w chwili, gdy się na niej koncertujesz, to znaczy, że przekształcasz swoje automatyczne nawyki, postawy i inne niechciane podświadome programy”.

„Jak w przypadku wielu wyuczonych umiejętności, tak i podczas nauki medytacji, której celem jest rozwój mózgu, na początku możesz potrzebować całego świadomego wysiłku, żeby utrzymać koncentrację. Proces ten wymaga od ciebie powstrzymywania się od typowych zachowań i utrzymania uwagi na tym, co robisz, bez reagowania na nieistotne bodźce, tak aby działanie było zgodne z intencją”.

„Żeby się zmienić, zawsze musimy rozwinąć w sobie nową świadomość swego Ja i świata, aby przyjąć nową wiedzę i zdobyć nowe doświadczenia”.

„Dopóki nie uwolnisz się od sposobu postrzegania swej obecnej rzeczywistości, każda zmiana zachodząca w twoim życiu zawsze będzie przypadkowa i tymczasowa. Aby zmiany mogły być trwałe i zgodne z twoją wolą, musisz zrestrukturyzować swój sposób myślenia o tym, dlaczego coś się dzieje. W tym celu musisz otworzyć się na nową interpretację tego, co jest realne i prawdziwe”.

„Energia stanowi samo tworzywo wszystkich materialnych obiektów i reaguje na umysł”.

„Energia nieskończonych możliwości kształtowana jest jak glina przez świadomość: twój umysł”.

„Tak jak każdy człowiek, emitujesz unikalny sygnał energetyczny, który jest twoją sygnaturą”.

„Prawo kwantowe głosi, że wszystkie potencjały istnieją jednocześnie. Ludzkie myśli i uczucia wpływają na wszystkie aspekty życia, niezależnie od przestrzeni i czasu”.

„Komunikujemy się z polem kwantowym przede wszystkim za pomocą myśli i uczuć”.

„Intencja w postaci myśli wymaga aktywatora, katalizatora – a tej energii dostarczają wzniosłe emocje. Serce i umysł współdziałają ze sobą”.

„Jeśli więc chcemy zmienić jakiś aspekt swojej rzeczywistości, musimy myśleć, czuć i działać inaczej niż dotąd; musimy „być” inni, reagując na doświadczenia”.

„Skup się na wyraźnej intencji określającej to, czego chcesz, ale szczegóły realizacji pozostaw nieprzewidywalnemu polu kwantowemu. Niech zaaranżuje w twoim życiu jakieś zdarzenie w taki sposób, który będzie dla ciebie najodpowiedniejszy. Jeśli już musisz czegoś oczekiwać, oczekuje nieoczekiwanego. Poddaj się, zaufaj i pozwól, by pożądane zdarzenie objawiło się na swój sposób”. „Kiedy przepełnia cię wdzięczność, wysyłasz sygnał do pola kwantowego, że jakieś zdarzenie już zaistniało”.

„Kiedy tworzysz świadomie, proś kwantową świadomość o znak potwierdzający, że udało ci się z nią kontakt. Nie bój się prosić o zdarzenie synchroniczne związane z określonymi, pożądanymi wynikami”.

„Rzeczywistość kwantowa jest wielowymiarowa i jako taka istnieje poza ludzkimi zmysłami, w sferze bezcielesności, nicości i bezczasu. Dlatego, aby się tam przenieść i tworzyć w obrębie tego paradygmatu, musisz na chwilę zapomnieć o swoim ciele. Musisz też chwilowo wycofać uwagę ze swego otoczenia (…)”.

„Paradoksalnie, żeby wpłynąć na swoją rzeczywistość (otoczenie), uzdrowić ciało albo zmienić jakieś zdarzenie w swojej przyszłości (czas), musisz całkowicie porzucić swój świat zewnętrzny (nicość), musisz wyzwolić się z poczucia własnego ciała (bezcielesność), musisz stracić poczucie czasu (bezczas) – w rezultacie musisz stać się czystą świadomością”.

„Mówiąc w skrócie, kiedy zmienisz swój umysł, zmienisz swoje życie”.

„Jeśli chcesz się zmienić, musisz utrzymywać w myślach swoje idealne Ja – wzór do naśladowania, inny i lepszy niż to „Ja”, które istnieje dzisiaj w twym obecnym otoczeniu, ciele i czasie”.

„Skoro myśli decydują o twojej rzeczywistości, a myślisz wciąż tak samo (odzwierciedlając otoczenie), to dzień po dniu będziesz tworzyć wciąż tę samą rzeczywistość”.

„Wszystkie przetwarzane przez mózg dane, których źródłem są zmysły (to znaczy, wzrok, węch, słuch, dotyk i smak), sprawiają, że utożsamia się on z wszystkimi, co znajome w twojej rzeczywistości”.

„Dlaczego w głębi ducha oczekujesz, że w twoim życiu wydarzy się coś innego, skoro dzień w dzień myślisz w taki sam sposób, wykonujesz te same czynności i przeżywasz te same emocje?”.

„Jeśli więc ciągle myślisz w ten sam sposób, robisz te same rzeczy i odczuwasz te same emocje, zaczniesz programować swój mózg, nakładając mu ograniczenia będące bezpośrednim odbiciem ograniczeń panujących w twojej rzeczywistości”.

„Neuronauka dowiodła, że człowiek może zmieniać swój mózg – a co z a tym idzie zachowania, postawy i przekonania- po prostu myśląc inaczej (to znaczy, nie zmieniając niczego w otoczeniu)”.

„W rzeczywistości, ciało jest sługą umysłu. Wynika stąd, że jeśli ciało stało się umysłem, sługa został panem. Poprzedni pan (świadomy umysł) jest uśpiony. Umysł może myśleć, że nadal rządzi, ale ciało wpływa na jego decyzje poprzez zapamiętane emocje”.

„Medytacja otwiera drzwi między świadomością i podświadomością”.

„Konsekwentna medytacja i spójność wewnętrzna pozwoli ci nie tylko pozbyć się wielu chorób fizycznych, które nękają twoje ciało, ale pomoże też zbliżyć się do idealnego Ja, którego osiągnięcie sobie założyłeś”.

„Uzależnienia tworzą nawyki”.

„Większość nieświadomych czynności wykonujemy po to, aby emocjonalnie wzmocnić naszą osobowość i zaspokoić potrzebę wynikającą z uzależnienia, bo dzięki temu po raz kolejny czujemy się tak samo”.

„Uzależnienie od gier komputerowych, narkotyków, alkoholu, jedzenia, hazardu czy zakupów ma zaradzić wewnętrznemu cierpieniu i pustce”.

„Obrazy oglądane okiem umysłu to wibracyjne matryce twego nowego przeznaczenia”.

„Kiedy wewnętrzny stan neurochemiczny twojego organizmu jest tak uporządkowany i spójny, że żaden bodziec docierający do ciebie z niespójnego świata zewnętrznego nie jest w stanie zaburzyć tego, kim jesteś, to znaczy, że twój umysł i ciało działają harmonijnie”.

„Aby w twojej rzeczywistości spotkało cię nowe doświadczenie, musisz dostosować zachowanie do swego celu czyli zsynchronizować myśli i czyny”.

„Przejrzystość to stan autentycznego poczucia wewnętrznej mocy, wynikającego ze zrealizowania marzenia o osobistej transformacji”.

„Znamienną oznaką nabierania przejrzystości jest ograniczenie ilości przesadnie analitycznych lub krytycznych myśli.”

„Jesteś wielowymiarową istotą, która tworzy własną rzeczywistość”.

„Uwaga podąża za energią. Skup całą swoją uwagę na świecie zewnętrznym, materialnym, a właśnie on stanie się twoją rzeczywistością”.

„Przezwyciężenie wszystkich przeszkód stojących nam na drodze do nieskończonej mocy i własnego Ja, to szlachetny czyn, służący dobru nie tylko osobistemu, ale całej ludzkości”.

„To, co powtarzasz sobie w myślach i co demonstrujesz fizycznie, świadczy o tym, kim jesteś na poziomie neurologicznym. „Neurologiczne Ja” składa się z myśli i działań, które regularnie je uzupełniają”.

„Siedem rozmów wzmacniających związek”

Sue Johnson

„Eft skupia się na tworzeniu i wzmacnianiu tej emocjonalnej więzi między partnerami poprzez rozpoznawanie i przeobrażanie kluczowych aspektów, które wspierają związek miłosny pary dorosłych ludzi: otwartości, dostrojenia i responsywności”.

„Miłość jest naszym bastionem, stworzonym, by zapewnić nam emocjonalne schronienie, dzięki któremu możemy radzić sobie ze wzlotami i upadkami”.

„Potrzebujemy emocjonalnego przywiązania do kilku niezastąpionych osób, by zachować szczęście fizyczne i mentalne – by przetrwać”.

„Bezpieczna relacja z ukochaną osobą dodaje sił”.

„Im łatwiej nam zwracać się do naszych partnerów, tym bardziej potrafimy być niezależni i osobni”. „Bliskie związki z innymi ludźmi są kluczowe dla naszego zdrowia w każdym aspekcie – mentalnym, emocjonalnym i fizycznym.(…) Nie chodzi jednak tylko o to, czy mamy w życiu bliskie relacje – ich jakość także jest ważna”.

„Trudności w związku niekorzystnie wpływają na nasz układ immunologiczny i hormonalny, a nawet zdolność do zdrowienia”.

„Konflikty i wrogie reakcje ze strony naszych bliskich zwiększają poziom niepokoju i powodują bezradność – a to typowe wyzwalacze depresji”.

„Utrata łączności z ukochaną osobą sprawia, że tracimy poczucie bezpieczeństwa”.

„Teoria przywiązania uczy nas, że ukochana osoba jest naszym schronieniem. Kiedy jest on emocjonalnie niedostępna czy nieresponywną, mierzymy się z chłodem, samotnością i bezradnością. Atakują nas emocje: złość, smutek, ból, a nade wszystko – strach”.

„Im dłużej partnerzy czują się emocjonalnie odłączeni, tym bardziej negatywne stają się ich interakcje”.

„Spojrzenie na miłość z perspektywy przywiązania daje nam możliwość rozpoznania toksycznych wzorców”.

„Jeśli nie jesteśmy pewni naszej relacji, rozpoczyna się negatywna spirala niepewności, która spowija całą relację chłodem”.

„Responsywność emocjonalna – klucz do miłości na całe życie”.

„Zrozumienie więzi między tobą a partnerem i pokazanie, jak ją postrzegasz, to pierwszy krok na drodze do stworzenia więzi, której oboje pragniecie”.

„Osoba, którą kochamy najbardziej na świecie,ta, która sprawia, że radośnie wzbijamy się w przestworza, jest dla nas wszystkich tą samą, która potrafi z hukiem zrzucić nas z powrotem na ziemię”.

„Kiedy uwięzi nas negatywny wzorzec, spodziewamy się go, czekamy na niego i reagujemy od razu, kiedy zaczyna nam się wydawać, że się zbliża”.

„Najbardziej destrukcyjne jest przekonanie, że zdrowy, dojrzały dorosły człowiek nie powinien potrzebować relacji emocjonalnej i że nie należy mu się tego rodzaju troska”.

„Nasze wcześniejsze bliskie relacje kształtują teraźniejsze związki”.

„Kiedy nie potrafimy bezpiecznie zaangażować się w związek z ukochaną osobą, w chwilach utraty łączności naturalnie zwracamy się ku tym sposobom radzenia sobie, które przyjęliśmy jako dzieci, a które pozwalały nam przynajmniej minimalnie zbliżyć się do naszych rodziców”.

„W miłości wszyscy jesteśmy podatni na zranienie; musimy to przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza”.

„Czym jest właściwie czuły punkt? Definiuje go jako nadwrażliwość powstałą w wyniku wielokrotnego lekceważenia, ignorowania czy zaniedbania potrzeby związanej z przywiązaniem w przeszłości lub w obecnych związkach, przez co dana osoba czuje się porzucona i pozbawiona więzi. Te”dwa P” są uniwersalnymi potencjalnymi czułymi puntami partnerów”.

„Czułe punkty nie zawsze są jednak wspomnieniem przeszłych ran; mogą zrodzić się także w obecnym związku (…)”.

„Emocje mówią nam, co jest ważne. Kierują nami niczym wewnętrzny kompas”.

„Prawda jest taka, że nie stworzymy naprawdę silnej, bezpiecznej więzi, jeśli nie pozwolimy naszym ukochanym poznać nas w pełni albo jeśli nas partnerzy nie zechcą tak do końca poznać nas”.

„Chcemy i potrzebujemy, żeby nasi ukochani reagowali na nasz ból. Nie mogą tego jednak zrobić, jeśli im go nie pokażemy. Dobra miłość wymaga odwagi i zaufania”.

„Ważnym elementem podtrzymywania mocy miłości jest rozpoznanie kluczowych momentów łączności i pokazywanie ich sobie nawzajem, jak to robimy z rodzinnymi zdjęciami”.

„Esencją właściwego rozwiązywanie problemów jest zdolność do elastyczności i skupienia”.

„Jeśli twój partner jest responsywny, masz bezpieczną przystań w chaosie. Jeśli jesteś emocjonalnie osamotniony, spadasz prosto w dół. Leczenie się z traumy jest łatwiejsze, kiedy masz kogoś, na czyim wsparciu możesz polegać”.

„Traumatyczne wydarzenia zmieniają sposób, w jaki widzimy świat i siebie samych. Trauma niszczy naszą wiarę w to, że świat jest sprawiedliwy, a życie przewidywalne. Po takich doświadczeniach nasz sposób bycia przy ukochanej osobie i emocjonalne sygnały, które będziemy jej wysyłać, nie mogą pozostać takie same”.

„Czasem nasze emocje i wysyłane przez nas sygnały nie zostają zrozumiane, bo echo traumy jest zbyt głośne”.

„By stworzyć trwałą miłosną więź, musimy wczuć się w nasze najgłębsze potrzeby i tęsknoty, i przetłumaczyć je na jasne sygnały, które pomogą naszym ukochanym reagować na nas”.

„Zaniedbanie zabija miłość. Miłość potrzebuje uwagi”.

„Lepsze związki to lepsze rodziny. A lepsze, pełne miłości rodziny, to lepsze, bardziej responsywne społeczności”.

„Zrozumienie naszej tęsknoty za miłością i tego, jak miłość działa, jest kluczowe, jeśli chcemy ukształtować świat, który da odpowiedź na te tęsknoty i odzwierciedli to, co w naszej naturze najlepsze”.

„Być tak naprawdę”

Marianna Gierszewska

„Jesteśmy splotem przekonań i wyobrażeń. Pajęczyną zdań i opinii – tych, które usłyszałyśmy jako dzieci tych, które w rodzinie funkcjonują już od pokoleń, ale i tych, które powstały na podstawie naszych własnych doświadczeń i przeżyć. Te wszystkie przekonania, głęboko zapisane w sercu, tworzą rodzaj kompasu na życie”.

„Nasze ciała mówią. Każdego dnia. Słuchamy ich?”

„Miłość nie przytrafia się z łapanki”.

„Szczęściem jest pozostać sobą pomimo – czasem wbrew – opinii innych , odmiennych zdań i punktów widzenia”.

„Poznać siebie – to znaleźć wolność i prawdę. Kochać siebie – to na tę wolność i prawdę reagować. Po swojemu”.

„Grzeczne dziewczynki nie mówią ‘nie’, nie stawiają granic. Nie odróżniają oczekiwań świata od własnych, nie zauważają własnych pragnień, nie wyjawiają własnych racji, nie narażają się na złe opinie. Grzeczne dziewczynki rozumieją, że najprostszą drogą do przetrwania jest pełna zgoda na wszystko, co przychodzi”.

„Kiedy otoczenie zobaczy, że nie odmawiamy, że nie bronimy swoich granic – zacznie na nas tańczyć”.

„Uciszanie jednym spojrzeniem, gestem lub grożącym palcem wskazującym, podpisujemy pakt pokoleniowych sekretów”.

„Skoro na swój ból nie możemy patrzeć, skoro nie możemy mówić o nim głośno, zamieniamy go w nicość lub we wściekłość”.

„Żyjąc na pamięć, powtarzamy tę same schematy, myśli i zadania, które otępiają codzienną możliwość samopoznania”.

„Kiedy przynależymy do świata, nie przynależymy do siebie. Kiedy zgadzamy się z każdą pojawiająca się opinią, przestajemy mieć własne. Kiedy ślepo podążamy za zdaniem każdego, przestajemy widzieć własne”.

„Emocji nie da się oszukać. Aby przez nie przejść, trzeba w nie wejść”.

„Żeby przejść przez swój ból, musimy najpierw w niego wejść. Musimy zanurkować w głąb swoich klatek, traum, żalów i trudów. Tu nie ma drogi na skróty”.

„Wolność staje się gdzieś po drodze, kiedy stajesz się TY”.

„Bez skoku na główkę się nie obejdzie. Trzeba zejść nisko, dostać się na samo dno siebie – to właśnie tam znajdują się klucze, dzięki którym można wyswobodzić się z klatek”.

„Wyobrażenia nie są prawdą. Nigdy nią nie będą. To rodzaj wizji, planu, odgórnych ustaleń, pojęcia na temat czegoś lub kogoś”.

„OD-WAGA waży! Jest niebagatelną, olbrzymią, znaczącą decyzją o gotowości na nowe. Odwaga nie będzie dla każdego, bo nie każdy udźwignie jej wagę. Gotów jest na nią tylko ten, kto przynależy do siebie, jest sobą, zaprzyjaźnił się z sobą”.

„Odnalezienie drogi do własnego cienia jest odnalezieniem drogi do własnych potencjałów”.

„Świat nie robi nikomu na złość. Jeśli postępujemy i dokonujemy wyborów wbrew sobie, na złość robimy jedynie sobie”.

„Jeśli chcesz się zmienić, musisz utrzymywać w myślach swoje idealne Ja – wzór do naśladowania, inny i lepszy niż to „Ja”, które istnieje dzisiaj w twym obecnym otoczeniu, ciele i czasie”.

„Jako dorosłe osoby odcinamy się od oczekiwań względem rodziców, za to przerzucamy te niezaspokojone potrzeby na partnera, przyjaciół, szefa”.

„Patrząc na siebie prawdziwie- nie rozumem, ale sercem- odkryjesz, że wszystko już w sobie masz. Jesteś pełnią swojego potencjału, tu i teraz”.

„Nieprzeżyte emocje nie znikają- ani te nasze, obecne, ani tamtych, którzy byli przed nami”.

„Stojąc twarzą w twarz z tym, czego boimy się najbardziej, dajemy sobie szansę na odkrycie tego, co najbardziej wartościowe”.

„Traumy odtwarzamy pokoleniowo- dopóki nie znajdzie się w rodzie ktoś pierwszy, kto powie temu „STOP!””.

„To, co przemilczane, wcale nie boli mniej”.

„Chcąc poznać siebie, musimy poznać te, które były przed nami. Ród śpiewa jedną piosenkę. W każdym kolejnym pokoleniu pojawiają się nowe nuty, dołączą nowe instrumenty – ale szkielet utworu pozostanie ten sam”.

„Nieruszony ból naszego życia wraca różnymi sposobami, różnymi drzwiami”.

„Im bardziej od czegoś uciekamy, tym większym ciężarem się to dla nas staje”.

„Takie szukanie siebie na zewnątrz jest jak niekończące się przesiedlanie duszy”.

„Nasza przynależność zapisuję się już w momencie poczęcia. Jest definiowana przez dotyk i bliskość rodziców(…)”.

„Przynależność do siebie wymaga odwagi”.

„Wszystkie normy społeczne stworzone w obszarze „kobieta” starają się kobietę stłamsić i w tym uścisku zmusić do przyjemnego dla otoczenia uśmiechu. Każda z proponowanych przez społeczeństwo rol wymaga od kobiet kurczenia się i naginania.”

„W symbolice dynamik rodzinnych energia kobieca to wszelkie początki, a pragnienia i odważne realizowanie tych pragnień są swoistymi początkami spełnienia.”

„Rzeczywistość mamy staje się dla córki zapisem, za którym ta będzie całkiem naturalnie podążać napędzana naturalną miłością. To zapis, który mówi:”Widzę , jak żyjesz – będę żyć tak jak ty”, „Z miłości do ciebie, mamo, powielę twoją drogę”.

„Droga do własnych pragnień jest pełna zakrętów i subtelności.”

„Uzdrowić drzewo rodzinne. Przykłady z praktyki”

Elisabeth Horowitz

„Aby znaleźć idealny życiowy rytm, trzeba wiedzieć, jak oddychać, bo oddech jest, w pewnym sensie, rytmem podstawowym”.

„Życie zaczyna się wraz z pojawieniem się ciała, a ciało zaczyna się kształtować w momencie poczęcia”.

„Poczęcie jest centralnym punktem, wokół którego sytuuje się cały system koncentrycznych kręgów”.

„Niektóre dzieci zostają poczęte przez rodziców w zastępstwie ich niezrealizowanych ambicji zawodowych”.

„Nieświadomość dziecka wie o wszystkim, nawet jeśli matka o niczym nie mówi”.

„Istota ludzka jest na miarę wszechświata, czyli nie ma początku ani końca (…)”.

„Nieświadomość wie wszystko, wewnętrznie wiemy wszystko na temat naszego poczęcia: jaki to był dzień, gdzie to się działo, z jaką datą, jaką była pogoda… Ale trzeba te detale odnaleźć, uczynić je świadomymi, by dać sobie możliwość prosperowania w sposób zdrowy”.

„Miejsce naszego poczęcia niesie swój przekaz, ponieważ jest punktem wyjścia dla naszego ciała, dla materii, z której jesteśmy zbudowani”.

„Z uczuć, które się przejawiały w momencie naszego poczęcia, wynikać będzie nasze przeznaczenie”.

„Jeśli dziecko rodzi się przed terminem, oznacza to, że para ma problemy natury emocjonalnej”.

„Sekret zmusza nas do uczestnictwa w uwarunkowaniach naszych przodków, czas się zatrzymuje i możliwości zrealizowania naszej indywidualnej ścieżki życia”.

„W niektórych imionach ukryte są sekrety, sekrety miłosne”.

„Sekret rodzinny ma dwa aspekty: samo zdarzenie i jego interpretację, ta ostatnia związana jest najczęściej z moralnością danej epoki”.

„Zakłamanie kwestii nazwiska jest naruszeniem kwestii pochodzenia, prowadzi do zerwania kontaktu między istotą i jej boską esencją”.

„Potomkowie są w stanie zrekompensować błędy przodków i uzdrowić drzewo, to jest coś, co nazywamy prawdziwym przekazem międzypokoleniowym”.

„Każdy poważny problem, który nie został dostrzeżony i nie znalazł rozwiązania, jest przekazywany jako zadanie do rozwiązania następnemu pokoleniu”.

„Problemy cywilizacyjne mają początek w drzewie genealogicznym”.

„Sekrety zbudowane są z wypartych emocji dotyczących sytuacji, o których wolimy nie mówić”.

„Szczęście stanowi tabu. Nasze czasami nawet większe niż nieszczęście.”

„Gdy tylko coś się dzieje na poziomie ciała, pojawią się pilna potrzeba, by zająć się dogłębnie psychologiczną zawartością opowieści rodzinnej”.

„Gdy wydarza się nieszczęście, moja sugestia jest taka: szukajcie pod nim szczęścia, które zostało zakazane (…)”.

„Sekrety są zapisane w ciele; powstające choroby ujawniają ukryte aspekty rodzinnej opowieści”.

„Kiedy luka w wiedzy na temat przeszłości rodzinnej jest wielka, przejawia się jako silne przywiązanie do własnej przeszłości”.

„Nasze drzewo genealogiczne jest ograniczoną rzeczywistością. Pochodzimy od par niedoskonałych, z nieprzepracowanymi problemami, stworzonych nie na zasadzie wymiany, a w celu zaspokojenia braków poprzednich pokoleń”.

„Kiedy rodzice są kompletnie niedopasowani albo bardzo do siebie podobni, można powiedzieć, że związek będzie miał trudności już na etapie powstawania”.

„Każdy, kto został odrzucony przez rodzinę albo nie otrzymał od niej wsparcia, ma tendencję do szukania poczucia bezpieczeństwa gdzie indziej”.

„Dla zrozumienia przebiegu własnej ścieżki uczuciowej konieczne jest dobre poznanie par, które powstały, począwszy od pradziadków”.

„Należy zrozumieć, że każda osoba otrzymuje w dziedzictwie konkretną przeszłość i wpływa ona na wybór małżonka, ponieważ osobą wybrana na partnera, małżonka ( sama w sobie i poprzez swoją rodzinną historię) odpowiada naszej historii rodzinnej. W tym połączeniu obydwa drzewa rodowe ustawiają się do siebie jak „lustrzane odbicie (…)”.

„Łożysko jest drzewem życia płodowego, jest elementem łączącym osobę z jej drzewem genealogicznym, ono karmi dziecko, filtruje płyny fizjologiczne i być może jest też filtrem psychologicznym dla tego, co przychodzi z zewnątrz”.

„Trudny poród jest zawsze sygnałem, że były wcześniej trudności w kwestii rodzicielstwa”.

„Za każdym razem, gdy rodzice mają kłopoty finansowe lub materialne, ma to duży wpływ na rozwój, do tego stopnia, że może spowodować poważne zakłócenia danej fazy rozwojowej, którą dziecko akurat przechodzi, aż po problemy zdrowotne”.

„Wejście dziecka w okres dojrzewania wywołuje silny oddźwięk wśród członków rodziny, najczęściej nieświadomy”.

„Dojrzałość oznacza dostęp do seksualności i prokreacji, ale też dostęp do kreatywności i samodzielności”.

„Na osobistą kreatywność osoby nakłada się kreatywność przodka;”

„(…) umiejętność zarabiania pieniędzy ma bardzo silny związek z seksualnością”.

„Brak miłości spowodowany jest brakiem świadomości. Podstawą miłości jest bycie świadomym – siebie i innych. Świadomość uwalnia uwagę, a uwaga uwalniam miłość”.

„Przepływ pieniędzy pokazuje naturę związków między ludźmi.”

„Tajemnice Przodków. Ukryty przekaz rodzinny”

Anne Ancelin Schutzenberger

„Życie każdego z nas jest powieścią. Ty, ja, my żyjemy w niewidzialnej pajęczej sieci, którą również sami tkamy”.

„W relacjach w rodzinie ważna jest sprawiedliwość i bezstronność. Poprzez relacje przodkowie pozostawiają nam w spuściźnie swoje życie, które z kolei my przekazujemy swojemu potomstwu”.

„W lojalności rodzinnej największym zobowiązaniem jest dług dzieci wobec rodziców – za ich miłość, zaangażowanie, troskę, zmęczenie i względy, jakimi zostały obdarzone od momentu narodzin, aż do wejścia w dorosłość. Sposób spłacania tego zobowiązania ma charakter transgeneracyjny, co oznacza, że to, co otrzymaliśmy od naszych rodziców, damy naszym dzieciom”.

„Mity rodzinne zrozumieć można dopiero, wtedy, gdy pozna się i zrozumie system rządzący daną rodziną, czyli całość złożoną z części będących w układzie wzajemnych zależności”.

„Istnieje ukryta rachunkowość rodzinna. I nie chodzi w niej tylko o pieniądze”.

„Jeśli dane osoby w rodzinie powtarzają wciąż ten sam wzór zachowania, jeśli nie zmieniają się, jeśli pozostają zafiksowane w swoich rolach oznacza to, że służy to sieci zobowiązań rodzinnych”.

„Terapia transgeneracyjna lub też geneosocjogram (…) dostarcza narzędzi, które pomagają stanąć twarzą w twarz ze swoimi zobowiązaniami i poczuciem winy związanymi z niespłaconymi długami emocjonalnymi”.

„Gdy człowiek staje się dorosły, uzyskuje pewną wolność, ma też wolność wyboru swoich zachowań w relacjach międzyludzkich”.

„Żeby dana osoba zmieniała się naprawdę, cały jej system rodzinny, społeczny i zawodowy musi pozwolić na zmianę jej przekonań”.

„Dla rozwoju danej osoby, jej zdrowia, choroby, zdrowienia czy powtarzania się chorób równowaga w rodzinie i społeczeństwie mają ogromne znaczenie”.

„Niestety, tajemnice rodzinne kierują libido, wpływają na wybór zawodu, sposobu spędzania wolnego czasu czy tez wyszukanych hobby”.

„Gdy sekrety zostaną wyciągnięte na światło dzienne, niektóre problemy psychiczne związane z traumatyczną przeszłością, szkodliwe powtórzenia i urazy znikają”.

„W ujęciu transgeneracyjnym osoba cierpiąca na syndrom „widma uwięzionego w krypcie” cierpi tak naprawdę na „rodzinną chorobę genealogiczną”, prześladuje ją podświadoma lojalność rodzinna- konsekwencje tajemnic i niedopowiedzeń”.

„Tajemnica zawsze jest problemem”.

„Niektóre rodzinne i historyczne zbiegi okoliczności można zrozumieć jako reakcję na rocznice, syndrom rocznicy czy wyraz podświadomej rodzinnej i społecznej transgeneracyjności”.

„Nazwisko i imię to nasz tożsamość, wskazanie przynależności społecznej, geograficznej, kulturowej”.

„Nazwisko rodowe zaznacza nasz związek z przodkami. Nazwisko się przekazuje, a nie nadaje. Nadaje się wyłącznie imię”.

„Każdy z nas jest bohaterem powieści rodzinnej i każda rodzina ma swoje historie, mity i sekrety. Jesteśmy spadkobiercami tych historii, a dokładnie spadkobiercami pewnej ich części”.

„Dzięki wykazaniu ról i dorozumianych zasad możemy zrozumieć transakcyjne modalności gier pomiędzy członkami rodzin”.

„Każdy system zależy od swojego ekosystemu”.

„Kiedy dostrzeżemy, zrozumiemy – kontekst ulega zmianie i sprawy również się zmieniają, człowiek może odetchnąć, ponieważ pozbywa się ciężaru przeszłości, często też jego ciało się wtedy zmienia i jego życie się zmienia. Czasem także, dodatkowo przychodzi wyzdrowienie”.

„Czasem narodziny są afirmacją życia i powrotu radości, a nowonarodzony potomek staje się dzieckiem „naprawiającym””.

„Nie bez znaczenia jest to, że podświadomość ma własne metody obliczania rocznic i dat”.

„Gdy tylko przeszłość wyjdzie na jaw i tablica zostanie wymazana, a to, co było na niej zapisane, przepracowane, można zamknąć za sobą drzwi i zacząć od nowa. Taka jest cena tego, by człowiek mógł żyć swoim własnym życiem”.

„To cierpienie, o którym nie wolno mówić, ale ono się materializuje. Jest wpisane, zaszyfrowane w podświadomości jako swojego rodzaju jej struktura wewnętrzna”.

„W trzecim pokoleniu, ten niewypowiedziany sekret staje się tym, o czym nie wolno nawet myśleć (a zatem trafia na poziom nieuświadomiony), staje się „widmem” nękającym potomków, przynosząc im nierzadko trudne do wyjaśnienia objawy, które śladami tajemnicy bezwiednie przejętej od kogoś z rodziny”.

„(…)ukazanie przeszłych traum rodzinnych, sekretów czy niesprawiedliwych śmierci nie wystarcza, żeby zasadniczo zmienić życie czy naprawić zdrowie, ale pozwala wyciągnąć problem, powiedzieć o niewypowiedzianym, wyrazić go nareszcie, a to przynosi ulgę i jest pierwszym krokiem do zmiany. Można wtedy zacząć kopać głębiej i znaleźć sekrety, przemilczane, trudne sprawy i sytuacje znaczące, które mają mniejszy lub większy wpływ na następne pokolenia, a w szczególności na niektórych potomków w rodzinie”.

„Początek wszystkiego”

Marianna Gierszewska

„Myśli są połączone z ciałem, a ciało z myślami. Jedno aktywuje drugie”.

„Życie traktujemy jako oczywistość, jako pewnik, jak coś powszedniego- jak poranną dostawę pieczywa do piekarni. Jednak dar życia jest prezentem o wiele bardziej nieoczywistym, o wiele bardziej złożonym i skomplikowanym, niż nam się wydaje”.

„Kto dostał życie i pozwala, by przeciekało mu przez palce, jeszcze nie zrozumiał, co otrzymał”.

„Nasza fizyczność nieustannie szepcze. Wysyła informacje pozą, którą przyjmujemy, krokiem, którym przemierzamy świat, głową podniesioną lub nie. Wysyła informacje napięciem, ruchami i brakiem ruchu. Nasze ciało szepcze także, kiedy otwieramy usta. Czasem to nie szept, ale krzyk, że nie wolno nam mówić. Więc kolejne słowa grzęzną w gardle. Ale czasem głos zdradza, czy chcemy być słyszalni, czy chcemy, żeby inni zwrócili na nas uwagę”.

„Układamy puzzle z przeszłości często po to, by wypominać swoim opiekunom, co zrobili źle, co nie tak, co mogli lepiej. Ale nie mogli lepiej”.

„Traumy, czyli rany dotyczące także naszych opiekunów i pierwotnych relacji bliskościowych, nigdzie nie odpalą się tak intensywnie i tak jawnie jak właśnie w obecności naszych partnerów, partnerek, a dalej we wszystkich innych relacjach, które nazwiemy intymnymi”.

„Trudne, traumatyczne okoliczności tworzą w nas system przekonań o nas samych i o świecie”.

„Błędem jest więc sądzić, że macierzyństwo zaczyna się wraz z narodzinami dziecka. Relacja matki i dziecka zawiązuje się znacznie wcześniej”.

„Brak więzi tworzy brak więzi”.

„Nasza nierozwiązana trauma staje się metaforycznym magnesem, który ponownie aranżuje nam trudne środowisko”.

„Dziecko z matką jest połączone, zawsze. Nie ma znaczenia, czy mama wyjeżdża, czy jest na miejscu. Kiedy się rodzimy, znamy jej całą emocjonalność. Skąd? Z okresu prenatalnego oczywiście”.

„Podstawową potrzebą dzieci jest więź, a nie tona najnowszych zabawek i dostęp do bajek na niezliczonych kanałach”.

„Na wiele sposobów próbujemy zaspokoić głód, którego nie nasycił dom rodzinny”.

„Nikt nie wyrówna nam braków z dzieciństwa, nikt w imieniu mamy czy taty tego nie nadrobi”.

„Każda kolejna sytuacja, relacja, okoliczność konfrontuje nas z kolejnymi wydarzeniami z przeszłości, umożliwiając gojenie”.

„Każdy z nas idzie do świata z masą werbalnych i niewerbalnych przekazów. Słowa mogą mówić swoje, a to przekaz utajony, a więc niewerbalny, stanowi podstawę do tworzenia relacji interpersonalnych”.

„Ból rodzi ból. Trauma rodzi traumę. Ból lubi także spotykać ból. A trauma lubi spotykać traumę. Tak się dobieramy, często”.

„Kiedy wchodzimy w dialog ze sobą – nie z ego, ale z prawdziwą esencją siebie – nie mamy potrzeby wytykania i oburzania się na wszystkich dookoła”.

„Przekonania, które wyrosły na skutek traumy, skutecznie blokują nasze życie, powodując, że doświadczamy go z poziomu zranienia. (…) Świat mierzymy jedyną miarą – naszą własną. Z poziomu nieświadomego raz po raz tworzymy okoliczności, które potwierdzają nam nasza wizję rzeczywistości”.

„Kiedy żyje w nas trauma, mamy w zwyczaju nadinterpretować rzeczywistość, doszukując się w sytuacjach, ludziach i różnorakich okolicznościach najgorszego możliwego scenariusza dla siebie”.

„Uwaga, uwaga, wiadomość dla twojej wewnętrznej dorosłości: NIE WSZYSTKO JEST O TOBIE. Nie wszystko jest o mnie. Nie wszystko jest o nas. Ludzie dookoła podejmują masę decyzji, wchodzą w konkretne dynamiki- często dla siebie destrukcyjne, trudne – ze względu na swoje rany, ból, przeszłość i traumy”.

„Większość tego, czym jesteśmy karmieni i programowani, stanowi opis aktywnej traumy”.

„Każda emocja, która do nas przychodzi, ma bowime swoje brzmienie i swoją melodię. Ma swój punkt kulminacyjny i powolną drogę wyciszenia”.

„Choroby, napięcia i wszelkiego rodzaju dysfunkcje ciała fizycznego nie powstają jednego dnia. W jeden dzień się często ujawniają, ale pracujemy na nie wiele lat”.

„Ciało cię nie oszuka. Musisz to wiedzieć. Głowa szuka diagnozy, chce klasyfikacji, chce włożyć konkretne objawy w konkretne szuflady – i oczywiście, często, żeby uratować zdrowie lub życie, trzeba znać diagnozę, by dobrać odpowiednią terapię. Zachęcam jednak, by patrzeć szerzej: „Co mi jest tak naprawdę?”

„Żadna diagnoza nie jest wyrokiem. Jest raczej szansą”.

„Im wcześniejsza trauma, tym bardziej na nas wpływa”.

„Każdy z nas ma w sobie pełnię, całość. Każdy z nas może zgoić swoje rany. Każdy z nas może odkryć swoją sprawczość. Każdy z nas może zmienić swoje życie. Każdy z nas może wrócić z najdalszych zakątków własnej traumy”.

„Poród wraz z całym okresem życia prenatalnego kształtuje naszą psychikę i pierwsze wyobrażenia na temat nas samych i świata”.

„Nasze narodziny są echem porodów, strat i przeżyć w obszarze kobiecości i seksualności przeszłych pokoleń”.

„Zagojone życie to życie pełne spokoju i zgody: na siebie, na przodków i na los”.

„Wyrażanie siebie jest podstawą. Bez niej nie stworzymy relacji ze sobą ani z innymi. Nasze nieme głosy i zamknięte gardła są pokłosiem wielu historii przodków”.

„Na proces gojenia składa się odpowiedzialność za swoje życie, a więc decyzja o ruchu lub zaniechaniu”.

„Nie mamy wpływu na nie nic więcej niż tylko i aż na siebie”.

„Kiedy sami zaczynamy się opiekować swoimi zranieniami, przestajemy oczekiwać od innych rekompensaty za to, czego brakowało nam w przeszłości, nagle ten świat staje się przyjaźniejszy. Zmienia się optyka i przekonania, pojawia się poczucie własnej wartości, przynależności i tożsamości, a transformacja ta powoduje, że zaczynamy doświadczać świata i ludzi zupełnie inaczej”.

„Moment startu ma znaczenie. Kryje się w nim bowiem motywacja i pełna gotowość do wzięcia odpowiedzialności za siebie i swoją zmianę”.

„Najważniejsze w wyborze odpowiedniej terapii lub rodzaju warsztatów jest poczucie, czego w ogóle potrzebujemy i na co jesteśmy gotowi”.

„Trudy w naszym życiu nie przychodzą, aby nam zrobić na złość. Nie są pstryczkiem w nos od losu, ale raczej próbą przebudzenia”.

„Nasze ciała bywają przez nas używane, tyrane i nadużywane, bywają poprawiane i ulepszane, ale rzadko kiedy mamy z nimi kontakt. Rzadko kiedy są przyjęte, są kochane i ośmielone w dostępie do swojej pierwotnej mocy”.

„Nie ma żadnej relacji z przypadku”.

„Każdy człowiek zaplata historię: sposobem bycia, wyglądem, doborem strojów, głośno powtarzanymi przekonaniami o sobie i o świecie, tworzonymi przez siebie relacjami”.

„Życie stawia przed nami ludzi, którzy będą niewygodni, którzy będą przypominali o naszych dziecięcych klatkach, którzy będą triggerować niezaopiekowane wcześniej kwestie. Pytanie, czy będziemy to zauważać. Czy zauważymy, że tak naprawdę każdego dnia stoimy przed możliwością gojenia?”.

„Każda choroba prócz swojej głębokiej przyczyny ma również korzyści – nieoczywiste, ale znaczące dla niejawnej zgody na dalsze dolegliwości”.

„12 życiowych zasad. Antidotum na chaos”

Jordan B. Peterson

„Porządek to stan, gdy ludzie wokół ciebie postępują w zgodzie z powszechnie rozumianymi i akceptowanymi normami społecznymi. (…) Stan porządku jest zwykle przedstawiany – symbolicznie – jako męski. To Mądry Król oraz Tyran (…)”.

„Chaos(…) to stan, gdy dzieje się coś niespodziewanego. (…) Poważniejsza forma chaosu wyłania się, gdy znienacka tracisz pracę lub zostajesz zdradzony przez ukochaną osobę. Jako antyteza symbolicznie męskiego porządku – chaos przedstawia się jako żeński. To coś nowego i nieprzewidywalnego, co nagle pojawia się pośród powszechnej powtarzalności. To Kreacja i Destrukcja (…)”.

„Porządek i chaos to yin i yang ze słynnego symbolu taoistyczngeo: dwóch węży leżących jeden przy drugim, głowie przy ogonie. Porządek to biała, męska część; chaos to część czarna, żeńska”.

„Potrzebujemy sensu wbudowanego w nasz fundamentalny system wartości, bo inaczej tragiczna odsłona życia szybko staje się nadrzędna i pociąga za sobą nihilizm z jego beznadziejnością i desperacją”.

„(…) rodzaj przestrzeni życiowej ma znaczenie, a najlepsze lokalizacje zawsze są ograniczone”.

„Traktowanie natury jako czysto statycznej tworzy poważne błędy w jej rozumieniu. Natura „dobiera”. Sama idea doboru zawiera w sobie ideę przystosowanie. To właśnie „przystosowanie” jest „dobierane””.

„Niski poziom serotoniny przekłada się na małą pewność siebie. Niski poziom serotoniny powoduje większą podatność na stres i wyższe koszty fizjologicznej gotowości na sytuacje krytyczne (…). Niski poziom serotoniny oznacza niższe poczucie szczęścia, więcej bólu i lęku, więcej chorób i krótszą oczekiwaną długość życia (…)”.

„Dno hierarchii dominacyjnej to okropne, niebezpieczne miejsce. (…) Niespodziewane kryzysy są na dnie częste i aby przetrwać, musisz być czujny. (…) Niestety, ta fizyczna nadpobudliwość, ten ciągły stan gotowości, pochłania dużo cennej energii i zasobów. To zjawisko powszechnie nazywa się stresem”.

„Depresji i nerwicy nie da się łatwo wyleczyć, jeżeli pacjent nie żyje według przewidywalnego dziennego harmonogramu. Układy, które minimalizują negatywne emocje, są ściśle zależne od właściwego, regularnego rytmu okołodobowego”.

„Siła psychiki nigdy nie jest jednowymiarowa i nie może być oceniana jednoznacznie (…)”.

„Może i jesteś nieudacznikiem, a może i nie, lecz jeśli nim jesteś, nie musisz pozostawać nim już na zawsze. Być może masz po prostu złe nawyki. Może nawet należy cie uznać za jedno wielkie skupisko złych nawyków”.

„Okoliczności się zmieniają, a więc ty także możesz się zmienić”.

„Stanie z wyprostowanymi ramionami to akceptacja przerażającej odpowiedzialności za życie, z szeroko otwartymi oczami. Oznacza decyzję przekształcenia, z własnej woli, chaosu niewykorzystanego potencjału w rzeczywistość nadającego się do zamieszkania porządku. Oznacza przyjęcie ciężaru własnej słabości i pogodzenie się z końcem nieświadomego raju dzieciństwa, gdzie skończoność i śmiertelność izolowane są za zasłoną niewiedzy. Oznacza chęć poczynienia poświęceń koniecznych do stworzenia produktywnej, pełnej sensu rzeczywistości (…)”.

„Wyprostowana postawa wymaga wyprostowania się w wymiarze metafizycznym. Wyprostowana postawa oznacza dobrowolną akceptację ciężaru własnego Istnienia”.

„Traktuj siebie tak, jak traktujesz osoby, na których ci zależy”.

„Ból jest istotny, daleko bardziej niż materia”.

„Chaos to uczucie spadania, kiedy się potkniesz, a w zasięgu rąk nie ma niczego, czego można by się złapać”.

„Złotym środkiem jest umieszczenie jednej nogi w otoczeniu, które znamy i rozumiemy, a drugiej w otoczeniu, które właśnie odkrywamy i poznajemy”.

„Jeśli chcemy właściwie dbać o siebie samych, musimy mieć do siebie szacunek”.

„Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci jak najlepiej”.

„Czasem gdy ludzie mają o sobie niskie mniemanie – albo, być może, gdy odmawiają wzięcia na siebie odpowiedzialności za własne życie – wybierają na swoich znajomych osoby o problematycznej przeszłości. Tacy ludzie nie uważają, że zasługują na cokolwiek lepszego – nie próbują więc sięgać po lepsze”.

„Podążaj za tym, co wartościowe (a nie za tym, co wygodne)”.

„Korzystanie z niewłaściwych narzędzi daje niewłaściwe rezultaty. Wielokrotne korzystanie z niewłaściwych narzędzi jedynie te niewłaściwe rezultaty powiela. W ten sposób ludzie, którzy nie wyciągają wniosków z przeszłości, skazują się na ich powtarzanie”.

„Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci najlepiej”.

„Nie porównuj się z tym, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj”.

„Gdy masz coś do powiedzenia, milczenie jest kłamstwem – a tyrania karmi się kłamstwami”.

„Jasne reguły owocują przyjemnymi dziećmi i spokojnymi, racjonalnymi rodzicami”.

„Zanim zaczniesz krytykować świat – zaprowadź porządek we własnym domu”.

„Za każdym razem, gdy sprzeniewierzasz się własnym wartościom, mówisz nieprawdę lub działasz w oparciu o kłamstwo, osłabiasz swój charakter”.

„Zaślepiony pychą racjonalny umysł, rozkochany we własnej bystrości i nieomylności, łatwo ulega pokusie ignorowania błędów i zamiatania pod dywan”.

„Prawdziwe myślenie jest skomplikowane i wymagające. Aby je praktykować, niezbędne są umiejętności klarownego wypowiadania się oraz uważnego, krytycznego słuchania”.

„Praca z cieniem w psychologii C.G. Junga”

Robert Palusiński

„Kiedy mówimy o cieniu, potrzebujemy najpierw określić, czym jest sama nieświadomość oraz jaki jest obraz i struktura życia psychicznego, ponieważ Cień jest jej ważną częścią składową (lecz nigdy całością nieświadomości)!”

„Nieświadomość najkrócej mówiąc, jest wszystkim, czego nie wiemy, a co się nam przydarza, co jest nieintencjonalne, niezamierzone lub „przypadkowe”…”.

„Symbol domu jest jednym z trafniejszych obrazów psychiki człowieka”.

„(…) Cień jest wszystkim, czym nie chcesz być”.

„Osoby będące całym naszym światem (jak mama i tata) są wzorcem i rolami modelującymi obraz nas samych”.

„Z cieniem ZAWSZE wiążą się emocje!”

„Zapakowane do worka elementy cienia, nie są wyłącznie negatywne, ponieważ podobnie dzieje się z potencjałem pozytywnym (…)”.

„Wstręt i nienawiść się ludziom przydarza i jeśli przyznamy, że czasami nienawidzimy, to łatwiej będzie się oprzeć „opętaniu” nienawiścią bez wypierania jej”.

„Cień jest archetypem i stanowi część zbiorowej nieświadomości. Każdy archetyp ma wiele poziomów, a do świadomości dociera pośrednio – wyłącznie poprzez obrazy”.

„Baśnie są zapisem nieświadomości kolektywnej, czyli pewnych uniwersalnych doświadczeń i wzorców psychicznych, będących udziałem większość ludzi”.

„Świadomość cienia jest niewygodna, ponieważ nas „obnaża”: stajemy nago przed lustrem, w obliczu najlepszych i najgorszych cech naszej natury”.

„Kiedy dostrzegasz wpływy i działanie Cienia u siebie, to również zauważasz, kiedy innym się to przydarza”.

„Każda informacja zwrotna (feedback), która uruchamia w nas silniejsze emocje (włącznie z niezgodą lub oburzeniem), może być wskazówką mówiącą o uruchomieniu czegoś w cieniu”.

„Próg (i opór) chroni naszą codzienną tożsamość przed rozpadem, ale zarazem ogranicza rozwój i uniemożliwia zmiany. Na progu stoją jego „strażnicy”, czyli uwewnętrznione postacie jak matki, ojcowie oraz inne krytyczne autorytety z dzieciństwa lub przeszłości, które „mówią”, że jesteśmy „źli”, niezdolni, nieogarnięci itp(…)”.

„Wewnętrzny Krytyk jest tylko jednym z wielu wewnętrznych głosów/części (czy aspektów), które w negatywny sposób mogą wpływać na nasze życie”.

„Postać krytyka działa także na zewnątrz. Dla osoby, która nas krytykuje, jesteśmy postacią z Cienia”.

„Asymilacja elementów cienia musi dokonać się samoistnie i we własnym czasie, niejako bez udziału ego”.

„Mandala jest obrazem całości Psyche”.

„(…) sama świadomość istnienia cienia oraz jego konceptualizacja i doświadczanie w ciele, emocjach, obrazach potrafi w dużym stopniu transformować cień”.

„Dostęp do obrazu wewnętrznego dziecka nie zawsze jest szybki, możliwy i często bywa to związane z traumą, odszczepieniem oraz innymi czynnikami utrudniającymi kontakt z tą ważną częścią”.

„Archetyp dziecka jest związany z czasem, zasadniczo opowiada o tym co będzie, lub się stanie. Dziecko jest symbolem tego, co nowe, co ma nastąpić, przybyć. Związana z tym jest niewinność i nieskazitelność (…)”.

„Czasami cień nie jest widoczny, lecz i tak obecny jako „rola – ducha”, która pojawia się, gdy w grupie mówimy, plotkujemy, czy wspominamy o jakiejś roli/postaci, lub nieobecnej osobie”.

„Grupy, tak samo jak jednostki, rzutują swój cień na inne społeczności nie wiedząc, że to czynią”.

„Przekształcanie żalu i poczucia krzywdy w uzależnienie zachodzi wówczas, gdy te uczucia uruchamiają się wielokrotnie, są powtarzane i wzmacniane emocjonalnymi wyzwalaczami (triggers) oraz „kotwicami” związanymi z doświadczeniem, które wywołały traumę lub narzekanie”.

„Na wewnętrznym, a często także na zewnętrznym poziomie cień wymusza na nas pracę z konfliktem, który może być długotrwale rozwiązany jedynie wówczas, gdy finalnie pojawia się spójna satysfakcja wszystkich zaangażowanych stron (części)”.

„W obszarze seksualności Cień jest taką sferą wyobrażeń, aktywności oraz tożsamości, z która się nie utożsamiamy”.

„Głębsze zrozumienie siebie i pełniejsze wyrażanie własnej seksualności owocuje rozszerzeniem (dzięki integracji odszczepionych części) nie tylko tożsamości seksualnej, ale całej osobowości. Seksualność jest ważną częścią wyrażania samej/samego siebie”.

„To, co irytuje w innych lub uruchamia niechcianą, stosunkowo silną reakcję emocjonalną, zazwyczaj odzwierciedla nasze osobiste, nierozpoznane kwestie”.

‘Indywidualna świadomość jest otoczona zdradliwym morzem nieświadomości. Ta nasza świadomość pozornie jest stabilna i wiarygodna, jednak w rzeczywistości jest rzeczą kruchą i opiera się na bardzo niepewnych podstawach. Często wystarczy silniejsza emocja, aby zakłócić delikatną równowagę świadomości”. C.G. JUNG

„Zawsze odnajdziemy w pacjencie konflikt, który do pewnego stopnia jest powiązany z doniosłym problemem społecznym. Gdy analiza dociera do tego punktu, pozornie indywidualny konflikt pacjenta okazuje się być uniwersalnym konfliktem czasów, w których żyje”. C.G. JUNG

„(…)Bez emocji nie ma przejścia z ciemności w światło, z inercji w działanie”. C.G. JUNG

„Jeśli jakiś wewnętrzny stan faktyczny nie zostanie uświadomiony, to przystępuje on do człowieka z zewnątrz- jako los; (…)” C.G. JUNG

„(…) Bycie jednostką jest zawsze ogniwem w łańcuchu”. C.G. JUNG